czwartek, 6 listopada 2008
Ulotne marzenia

Cierpliwie byłam w pobliżu
Niepokoiłam aksamitne marzenia,
Przeszłe czasy, jak buntownik…
Podmuchem burzy rozproszone myśli
W zadumaniu że przez moment były moje
Pamiętasz kojące ułamki sekund?
Twoje boskie cechy, wdziękiem przybrane
Ciemnych dni egzekwowanie w milczeniu
I patrzę na szare niebo nade mną
Bez ideałów…
Zesłało natchnienie
Nikt nie płacze za życiem, za miłością.
Potem przyszedł moment odrodzenia,
Spojrzałam w górę, ponownie istnieją,
Przemijające marzenia, immanencja ,
Spośród wszystkich, są piękne i wyjątkowe.

środa, 5 listopada 2008
Jesienny las ®
Jesienna miłość,magia i czary
Odurza urodą, łagodzi ludzi
Wielka pustka, czarna i głęboka
Echem uczucia się budzi
Jak las jesienny sosnowy
Łzami cisza pachnąca,
Szeptem jest Twojej duszy
Dalej miłości pragnąca
Bo tli się jeszcze Twoją bliskością
Jak powiew wiatru namiętność w sercu roznieca
Jesiennym podmuchem liście unosi
Wspomnienia chwil tamtych wznieca
Stoisz oparty o sosnę w jesiennym lesie
Patrzę w kochane oczy Twoje
Oczy co duszy zwierciadłem
Tak bardzo się o Ciebie boję
Usta na których brak uśmiechu
Serce wprawdzie kocha,ale smutku pełne
Ja to wszystko czuję…
Kocham Cię niezmiennie

wtorek, 4 listopada 2008
Zapomnisz o mnie ♪
Dzisiaj w moim oknie błyszczy słońce
i serce smuci się kontemplując miasto
Ponieważ odchodzisz
Jak każdej nocy obudziłam się
myśląc o tobie i widziałam na moim zegarku jak mijają godziny
Ponieważ odchodzisz wszystkie obietnice mojej miłości odejdą razem z tobą
zapomnisz o mnie
zapomnisz o mnie
Na stacji będę dziś płakała jak dziecko
W cieniu latarni
usną wszystkie rzeczy, które zostały nie dopowiedziane, usną
Przy wskazówkach zegara
będą czekały
wszystkie godziny, które pozostały do przeżycia
będą czekały
wszystkie obietnice miłości odejdą z tobą
i serce smuci się kontemplując miasto
Ponieważ odchodzisz
Jak każdej nocy obudziłam się
myśląc o tobie i widziałam na moim zegarku jak mijają godziny
Ponieważ odchodzisz wszystkie obietnice mojej miłości odejdą razem z tobą
zapomnisz o mnie
zapomnisz o mnie
Na stacji będę dziś płakała jak dziecko
W cieniu latarni
usną wszystkie rzeczy, które zostały nie dopowiedziane, usną
Przy wskazówkach zegara
będą czekały
wszystkie godziny, które pozostały do przeżycia
będą czekały
wszystkie obietnice miłości odejdą z tobą
poniedziałek, 3 listopada 2008
niedziela, 2 listopada 2008
To wszystko moja wina ♪
Kiedy byłam młoda
Nigdy nikogo nie potrzebowałam
I kochanie się było tylko żartem
Te dni już odeszły
Żyjąc w samotności
Myślę o wszystkich przyjaciołach których znałam
Ale kiedy wykręcam ich numer telefonu
Nikogo nie ma w domu
Wszystko to moja wina
Nie chcę być, mojej winy nigdy więcej
Wszystko przeze mnie
Nie chcę żyć, wszystko z mojej winy nigdy więcej
Ciężko być pewnym
Czasami czuje się taka niepewna
A miłość jest taka odległa i niewyraźna
Pozostaje kuracja
Nigdy nikogo nie potrzebowałam
I kochanie się było tylko żartem
Te dni już odeszły
Żyjąc w samotności
Myślę o wszystkich przyjaciołach których znałam
Ale kiedy wykręcam ich numer telefonu
Nikogo nie ma w domu
Wszystko to moja wina
Nie chcę być, mojej winy nigdy więcej
Wszystko przeze mnie
Nie chcę żyć, wszystko z mojej winy nigdy więcej
Ciężko być pewnym
Czasami czuje się taka niepewna
A miłość jest taka odległa i niewyraźna
Pozostaje kuracja
sobota, 1 listopada 2008
piątek, 31 października 2008
Ciche miejsce ®
Jest takie senne, ciche miejsce,
Jedynie myśli ludzkie się tam błąkają,
Gdzie listy nigdy nie dochodzą
Jest takie ciche miejsce, jest taki dzień,
Tam tli się zniczów rozżarzony płomień
Przeszłości cienie pośród mogił się snują
Jest takie ciche miejsce, jest taki dzień,
Ludzie tam bliskich odwiedzają
W zadumie chwile minione wspominając
Jest takie senne, ciche miejsce,
Gdzie ludzkie dusze mieszkają
Jest takie senne, ciche miejsce...
Jest taki dzień…

Jestem zmęczony przepraszaniem ♪
Chcesz pójść za mną dzisiaj wieczorem
Kiedy reszta świata
Się skrzyżowała i pokłóciła
Zawiodło nas
Tysiące powodów, że wiem
Aby rozdzielić na zawsze niepokój
Z wszystkimi demonami jakie posiadam
Pod srebrnym księżycem
Być może miałaś rację
Ale kochanie, byłem samotny
Nie chcę walczyć
Jestem zmęczony przepraszaniem
Chandler i Van Nys
Z wszystkimi wampirami i ich pannami młodymi
My jesteśmy całkowicie anemiczni i ślepi
I tęsknotą życia
Poza srebrnym księżycem
Być może miałaś rację
Ale kochanie, byłem samotny
Nie chcę walczyć
Jestem zmęczony przepraszaniem
Stoję na ulicy
Krzycząc do Ciebie
Nikt nie widzi mnie
Prócz srebrnego księżyca
Tak daleko – kosmos
Zmiażdżyłem się - zgubiłem się
Chcę dostać się do Ciebie
Nie płacz ♪
Mów do mnie łagodniej
Jest coś w twoich oczach
Nie zwieszaj głowy w rozpaczy
I proszę, nie płacz
Wiem jak się czujesz tam w środku
Byłem tam przedtem
Coś się w tobie zmienia
I czy nie wiesz tego?
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nadal Cię kocham, skarbie
Nie płacz dziś w nocy
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz dzisiejszej nocy
Podaruj mi szept
Daj mi znak
Uracz mnie pocałunkiem zanim
Powiesz: 'żegnaj'
Nie znoś tego tak ciężko
I proszę, nie znoś tego tak źle
Nadal będę o Tobie myślał
I o czasach które mieliśmy... kochanie
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejsze nocy,
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz dzisiejszej nocy...
I proszę pamiętaj, że nigdy nie kłamałem
I proszę pamiętaj
Jak się czułem, teraz kochanie
Musisz iść własną drogą
Ale dasz radę, skarbie
Poczujesz się lepiej jutro
Niech teraz przyjdzie poranny blask, kochanie
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejszej nocy,
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz...
Nigdy nie płacz...
Nie płacz dzisiejszej nocy...
Kochanie...może kiedyś...
Nie płacz...
Nigdy nie płacz...
Nie płacz dzisiejszej nocy...
Jest coś w twoich oczach
Nie zwieszaj głowy w rozpaczy
I proszę, nie płacz
Wiem jak się czujesz tam w środku
Byłem tam przedtem
Coś się w tobie zmienia
I czy nie wiesz tego?
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nadal Cię kocham, skarbie
Nie płacz dziś w nocy
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz dzisiejszej nocy
Podaruj mi szept
Daj mi znak
Uracz mnie pocałunkiem zanim
Powiesz: 'żegnaj'
Nie znoś tego tak ciężko
I proszę, nie znoś tego tak źle
Nadal będę o Tobie myślał
I o czasach które mieliśmy... kochanie
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejsze nocy,
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz dzisiejszej nocy...
I proszę pamiętaj, że nigdy nie kłamałem
I proszę pamiętaj
Jak się czułem, teraz kochanie
Musisz iść własną drogą
Ale dasz radę, skarbie
Poczujesz się lepiej jutro
Niech teraz przyjdzie poranny blask, kochanie
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejszej nocy
Nie płacz dzisiejszej nocy,
Nad Tobą wiszą niebiosa
Nie płacz...
Nigdy nie płacz...
Nie płacz dzisiejszej nocy...
Kochanie...może kiedyś...
Nie płacz...
Nigdy nie płacz...
Nie płacz dzisiejszej nocy...
czwartek, 30 października 2008
Tęsknię za Tobą ♪
Tęsknię za Tobą.
Ja wiem
Gdybyś mogła wysłuchać mnie
Powiedziałabyś
Że zawsze
Każda historia ma dwa końce
Oto prawda
Zrozumiałem że
Nie mogę żyć bez Ciebie
Kochać Cię było łatwo
Ale prawda była okrutna
Zbyt wiele kłamstw
I wyjechałaś
Ja nie chciałem wyjechać
W nocy
Zrobiłem
Pomyślałem
Ze było to dobre
Ale się myliłem
Tęsknię za tobą!
Tęsknię za tobą
Potrzebuję Cię
Coraz więcej każdego dnia
Tęsknię za tobą
Więcej niż słowa
By móc powiedzieć
By móc zawsze powiedzieć!
Powiedzenie przepraszam
Nie jest dosyć dobre
Muszę Ci pokazać
Pokazać jak bardzo
Się zmieniłem
Z powodu Ciebie
Gdybyś to mogła zobaczyć
Poznałabyś mnie na wylot
Nie bałabyś się
Spróbować jeszcze raz
Tęsknię za tobą!
Tęsknię za tobą
Potrzebuję Cię
Coraz więcej każdego dnia
Tęsknię za tobą
Więcej niż słowa
By móc powiedzieć
By móc zawsze powiedzieć!
Ja wiem
Gdybyś mogła wysłuchać mnie
Powiedziałabyś
Że zawsze
Każda historia ma dwa końce
Oto prawda
Zrozumiałem że
Nie mogę żyć bez Ciebie
Kochać Cię było łatwo
Ale prawda była okrutna
Zbyt wiele kłamstw
I wyjechałaś
Ja nie chciałem wyjechać
W nocy
Zrobiłem
Pomyślałem
Ze było to dobre
Ale się myliłem
Tęsknię za tobą!
Tęsknię za tobą
Potrzebuję Cię
Coraz więcej każdego dnia
Tęsknię za tobą
Więcej niż słowa
By móc powiedzieć
By móc zawsze powiedzieć!
Powiedzenie przepraszam
Nie jest dosyć dobre
Muszę Ci pokazać
Pokazać jak bardzo
Się zmieniłem
Z powodu Ciebie
Gdybyś to mogła zobaczyć
Poznałabyś mnie na wylot
Nie bałabyś się
Spróbować jeszcze raz
Tęsknię za tobą!
Tęsknię za tobą
Potrzebuję Cię
Coraz więcej każdego dnia
Tęsknię za tobą
Więcej niż słowa
By móc powiedzieć
By móc zawsze powiedzieć!
Miłość rani ♪
miłość rani
miłość straszy
miłość rani i niszczy każde z serc
dla słabych wystarczy... by zadać tak wiele bólu
zadać tak wiele bólu
miłość jest jak chmura
przynosi ze sobą deszcz
miłość rani
miłość rani
jestem młody wiem ale jeśli nawet... to
wiem od ciebie... jedną lub dwie rzeczy nauczyłem się od ciebie
tak wiele się nauczyłem
miłość jest jak piec
spali cię jeśli jest gorąca
miłość rani
miłość rani
niektórzy głupcy coś bredzą o szczęściu
niektórzy głupcy sami sprawiają że są jeszcze głupsi
tak myślę...
ale nie sprawią bym i ja był głupi wiem że to nieprawda
nie
to nie prawda
miłość to kłamstwo
powstało byś stał się błękitny
miłość rani
miłość rani
miłość straszy
miłość rani i niszczy każde z serc
dla słabych wystarczy.. by zadać tak wiele bólu
zadać tak wiele bólu
miłość straszy
miłość rani i niszczy każde z serc
dla słabych wystarczy... by zadać tak wiele bólu
zadać tak wiele bólu
miłość jest jak chmura
przynosi ze sobą deszcz
miłość rani
miłość rani
jestem młody wiem ale jeśli nawet... to
wiem od ciebie... jedną lub dwie rzeczy nauczyłem się od ciebie
tak wiele się nauczyłem
miłość jest jak piec
spali cię jeśli jest gorąca
miłość rani
miłość rani
niektórzy głupcy coś bredzą o szczęściu
niektórzy głupcy sami sprawiają że są jeszcze głupsi
tak myślę...
ale nie sprawią bym i ja był głupi wiem że to nieprawda
nie
to nie prawda
miłość to kłamstwo
powstało byś stał się błękitny
miłość rani
miłość rani
miłość straszy
miłość rani i niszczy każde z serc
dla słabych wystarczy.. by zadać tak wiele bólu
zadać tak wiele bólu
**** ®

***
Zburzyłeś we mnie spokój
Ty byłeś mym natchnieniem
Wyrwałeś ze snu śpiące serce
Byłeś miłości westchnieniem
Dałeś mi spojrzeć w swoje oczy
I pozwoliłeś na wiele
A teraz przywróć mi nadzieje
Bo dzięki temu ocaleje
środa, 29 października 2008
**** ®
Kiedy odnajdujesz miłość
Wiesz, że ona egzystuje
Ktoś za kim tęsknisz
Przyjdzie do Ciebie
Utuli Cię pełen miłości
Myślę, że usłyszysz mój płacz
I uśmiechniesz się do mnie
Niebo przyniosło mi Ciebie
Niebo zabrało
Nie myślałam, że poczuje miłość
Odebrałeś mi swoją miłość
Tą na którą czekałam tak długo
Każde echo wspomnienia
Jest ułamkiem Ciebie
Każda łza, każdy ból
Zawsze będziesz moją miłością
Myślę, że usłyszysz mój płacz
Ból i cierpienie
Ukryję się przed światem
Schowam by nikt nie ujrzał
Tej mojej zbędnej miłości

*** ®
***
Kiedy odnajdujesz miłość
Wiesz, że ona egzystuje
Ktoś za kim tęsknisz
Przyjdzie do Ciebie
Utuli Cię pełen miłości
Myślę, że usłyszysz mój płacz
I uśmiechniesz się do mnie
Niebo przyniosło mi Ciebie
Niebo zabrało
Nie myślałam, że poczuje miłość
Odebrałeś mi swoją miłość
Tą na którą czekałam tak długo
Każde echo wspomnienia
Jest ułamkiem Ciebie
Każda łza, każdy ból
Zawsze będziesz moją miłością
Myślę, że usłyszysz mój płacz
Ból i cierpienie
Ukryję się przed światem
Schowam by nikt nie ujrzał
Tej mojej zbędnej miłości

wtorek, 28 października 2008
Okruszek Ciebie ®
Tylko mi cząstkę siebie pozostaw
A ja jesienią chłodną, złotą
Wtulę się w Twoje ramiona
I będziesz mi moją pieszczotą
W pamięci mam park przepiękny
A w duszy wiosenne zakochanie
W oczach moich jest smutek
Jesiennym deszczem się stanę...

Subskrybuj:
Posty (Atom)