wtorek, 4 marca 2008

Kochałam być kochaną ®

  
Był czas, dni,minuty, sekundy…
Kochałam być kochaną przez Ciebie
Zmieniałeś moje życie tak cierpliwie
Odmieniałeś je w coś prawdziwego, dobrego…
Są pytania, na które ciężko odnaleźć odpowiedź
Olśniłeś mnie swoją miłością
Jak promień słońca oślepia wiosenny strumień
Musiałam zamykać oczy, by je uchronić,przed blaskiem
Chwyć znowu za dłoń i poprowadzić daleko stąd
Pozwól dać wiarę, że…
...kiedy mnie dotykasz ja mogę dotknąć Ciebie
Poznając, że sen staje się  jawą
Kocham być kochaną, potrzebuję być kochaną
Kocham być kochaną przez Ciebie
 

poniedziałek, 3 marca 2008

W sercu zapisane…®




 
W sercu zapisane…
 
W skarbnicy retrospekcji skryte przeszłe dni
Sekundy tych wspomnień tak Ciebie spragnione
Żarliwa namiętność w sercu trwale ćmi
Bez końca noce pieszczot płomiennych łakome

W oczach wciąż bijących miłości ciepłym lśnieniem
W diariuszu serca dozgonnie zapisane
Uczucie przepiękne, bez końca powraca
Pejzażem wiosennym namalowane

Pomimo,iż życie tak chyżo umyka,
To nagle uczucie ciągle w duszy drzemie
Marzeniem,tęsknotą wciąż do nas wraca
Przynosząc zakochanie, zsyłając nadzieję
 

wtorek, 26 lutego 2008

Kiedyś, gdy...®

Kiedyś, gdy...

Jeślibym kiedyś Cię kochać zapomniała
Jeśli żyć będziesz gdzieś daleko stąd
Niechaj Ci o tym wyszumią drzewa
Niech list w butelce poniesie morski prąd

A gdyby me serce, kiedyś kochać Cię przestało
Mój szept wyczytasz w poszumie oceanu fal
Dosłyszysz go w szeleście trzciny
Wówczas marzenia swoje spal

Gdy zgasną w mym sercu miłości promienie
Odbierzesz je wtenczas z mych ciepłych rąk
Popłyną uroczej myśli okruszynką
Ujrzysz je w purpurze róży stulonej w pąk

Więc gdybym kiedyś kochać Cię przestała
Ktoś inny Cię w miłości owinie miękki szal
Wyśnisz me odejście chwilą zapomnienia
Przekreśl w swej pamięci mej miłości żar
 

poniedziałek, 25 lutego 2008

Nuta namiętności ®

Nuta namiętności

  
Dniami i nocami nadziei blaskiem jesteś
Krztyną miłości niesioną na wietrze

Uczuciem muskającym z lekka zboża kłosy

Wiatrem co łagodnie się wplata w me miękkie włosy

Głośnym biciem serca, gdy poranek świta
Gwiazdą połyskującą na śpiącym już niebie
Sennym szmerem potoku, co pobrzmiewa w dali
Czarującym kwieciem ogrodowej dalii

Uśmiechem anioła, gdy w sercem żal miota
Ptasim szczebiotaniem w zwieńczeniu drzew
Po policzku płynącą szczęścia słoną łzą
Nad płomieniem świecy namiętności ćmą
 

środa, 6 lutego 2008

Sonata na kształt fantazji...®


Zagrała cisza na strunach pajęczyny w fortepianie
Odbiła się światłem księżyca w spokojnej, gładkiej tafli jeziora
Śpiewem ptaków, szelestem liści, przebiegały nuty po pięciolinii
Sonatą Księżycową, miłością muzyki wypowiedziane słowa
Noc była poza czasem, a cisza wciąż pięknem grała
Muzyki ukojeniem, lekiem na cierpiącą duszę, na zranione serce
Klawiaturą fortepianu ciepło serca, uczuciem duszy w melodie zmieniała
Delikatną pieszczotą dłoni, biel i czerń klawiszy czułością muskała
Płynęła melodia rwącym strumieniem akompaniamentem brzmienia
Przeobrażając się w piękne,kolorowe motyle fruwające w świecie dźwięku
Unosząc się w przestrzeń ciepłym wiatrem co otula każdą myśl
A cisza krzykiem nocy i gwiezdnym pyłem bez końca grała
Tęskną rosą smutnych półtonów, perły łez obnażone wylewała


 

sobota, 2 lutego 2008

Marzenia i sny ®

   
Marzenia i sny

Podaruj mi dzisiaj marzenia i sny
Miłością za nie szaloną odpłacę
Daruj słodki uśmiech i słone łzy
Pozwól ufać, że kiedyś Cię zobaczę

Wyrzeźbię w sercu uczucia ciepły ślad
W pucharze wina jutra dni odnajdę
Myślą wymaluję barwnie cały świat
Sercem gorącym Ciebie przygarnę

Wepnę we włosy księżyca srebrny blask
A ty śnij boskie sny i zanurz się w noc bezgwiezdną  
Kiedy znowu odezwie się świetlisty brzask
Zostaniesz tylko myślą zwiewną
 

środa, 30 stycznia 2008

Kolor mojego serca -Shape Of My Heart -Sting ®




Kolor mojego serca


Rozdanie kart, to dla niego medytacja
A ci co grają nigdy nie odgadną że
Ten grosz co zgarnia - marna satysfakcja
Uznanie, podziw – też nie liczą się
Rozdaje karty, żeby w końcu znać odpowiedź
Pojąć zaklętą geometrię szans
Ukryte prawo liczb, prawdopodobieństw
Numery rządzą tutaj - koniec, pas

Ja wiem, że Piki dla żołnierza znaczą miecze
Ja wiem, że Trefle to wojennej broni znak
Ja wiem, że Karo znaczą forsę w owym Świecie
Lecz moje serce całkiem inny kolor ma.

On może wyjść waletem karo
Położyć damę pik i nęcić
Lub ukryć króla w dłoni – to nie czary
Chwilowy zanik pamięci

Ja wiem, że Piki dla żołnierza znaczą miecze
Ja wiem, że Trefle to wojennej broni znak
Ja wiem, że Karo znaczą forsę w owym Świecie
Lecz moje serce całkiem inny kolor ma.

Jeśli mówiłem, że Cię kocham
Pewnie myślałaś – coś nie tak
Nie zmieniam masek jak krawatów
Ta maska to (jest) moja twarz.

Cóż, ci co mówią nic nie wiedzą
Lecz wnet poznają gry tej koszt
Szczęście swe trwoniąc bez potrzeby
lub w strachu tracąc los

Ja wiem, że Piki dla żołnierza znaczą miecze
Ja wiem, że Trefle to wojennej broni znak
Ja wiem, że Karo znaczą forsę w owym Świecie
Lecz moje serce całkiem inny kolor ma.

Tłumaczenie Ryszard Wojtyński

Cudowne dziecko ®



Urocza blondynka     
            Connie Talbot podbiła
            serca brytyjskiej publiczności,gdy wzięła udział
            w show" Britain's got talent". W czasie występu
            fenomenalnie, jak na  swój wiek, wykonała utwór
            Somewhere Over The Rainbow, którą
            w oryginale zaśpiewała Judy Garland
            w Czarnoksiężniku z Krainy Oz.

            Surowe jury, Simon Cowell,
    Amanda Holden i
                     Piers Morgan, oniemiało na widok
                    dziewczynki.

              Sędziowie pomogli Connie dotrzeć aż do finału,
                jednak nie wygrała ona głosowania publiczności.
             Karierą dziewczynki zajął się jednak   Cowell,
który wkrótce porzucił ten pomysł,
   gdyż firma fonograficzna stwierdziła,
           iż Connie jest za mała. Po trudach i znojach,
   dziewczynka podpisała jednak kontrakt
            z konkurencyjną firmą, a efekt wspólnej pracy
trafił na sklepowe półki.

Connie śpiewa od trzeciego roku życia.
         Wcześniej swoimi piosenkami zabawiała rodzinę.
Gazeta.PL Londyn

wtorek, 22 stycznia 2008

Zapewne jest taka kraina...®

 
   
Jest taka wierszy kraina
Ciepłych, bezchmurnych zmierzchów
Zamglonych górskich szczytów
Miłością natchnionych wieszczów

Jest taka wierszy kraina
Odległa,a jednak sercu bliska
W której poeta duszą spisuje
Słowa szlachetne, godne mistrza

Jest taka wierszy kraina
Kraina wiatru we włosach
Tam anioł przyciska do serca kobietę
Wichrowe wzgórza topiąc we wrzosach

Jest taka wierszy kraina
Gdzie mrok nie rozsiewa cieni
Konie galopem pędzą przed siebie
Zapewne jest gdzieś na ziemi
  
   

czwartek, 17 stycznia 2008

Ławeczka

Samotna ławeczka, smutna wśród drzew stała
Wiatr lekko ją muskał, jesień do niej wzdychała
Listki na niej spoczęły, podróżą zmęczone
A ona nie chciała by nadszedł jej koniec

I tak stała wolna, przez nikogo niechciana
Tak dalece smutna, coraz bardziej sama
Śpiesznie czas uciekał, ona nadal trwała
W końcu śnieg ją przysypał, zima ukochała

Nastała wiosna, ptaki w głos śpiewały
Zakochani co rusz na niej przysiadali
Słońce swym promykiem, taktownie muskało
Ona chciała więcej, wciąż było jej mało

Nareszcie poczuła się taka szczęśliwa
Pośród treli ptaków i zapachów wiosny
Dzięki swym doznaniom nie była już sama
Przestała być odosobniona, czuła się kochana…
  

Ławeczka ®


 

Samotna ławeczka, smutna wśród drzew stała
Wiatr lekko ją muskał, jesień do niej wzdychała
Listki na niej spoczęły, podróżą zmęczone
A ona nie chciała by nadszedł jej koniec

I tak stała wolna, przez nikogo niechciana
Tak dalece smutna, coraz bardziej sama
Śpiesznie czas uciekał, ona nadal trwała
W końcu śnieg ją przysypał, zima ukochała

Nastała wiosna, ptaki w głos śpiewały
Zakochani co rusz na niej przysiadali
Słońce swym promykiem, taktownie muskało
Ona chciała więcej, wciąż było jej mało

Nareszcie poczuła się taka szczęśliwa
Pośród treli ptaków i zapachów wiosny
Dzięki swym doznaniom nie była już sama
Przestała być odosobniona, czuła się kochana…
  

piątek, 21 grudnia 2007

Taki mały prezent gwiazdkowy ®

 
 
Najmilsi, to taki mały prezent gwiazdkowy od Mgiełki.
Drobiazg dla tych których kocham!
Dla tych którzy są daleko, a których noszę w sercu…
i dla tych z którymi spędzę święta…
i kiedy zasiądziecie do wigilijnych stołów, pamiętajcie,
że jest taki ktoś, kto choćby w myśli podzieli się
z Wami opłatkiem.
Niech te święta upływają Wam w spokoju
i w cieplej rodzinnej atmosferze…
ja zawsze o Was wszystkich pamiętam
 i ciepło myślę…
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
i Szczęśliwego Nowego Roku.

Wesołych świąt ®

   
 
    Zbliża się okres świąteczny, wokół pachnie już przedświąteczną atmosferą. Święta Bożego Narodzenia, to takie jedyne swego rodzaju święta w roku, bo chociaż za oknami śnieg, zimno i mróz przyozdabia okna pięknymi rysunkami, to przy wigilijnym stole zapanuje ciepła rodzinna atmosfera. I właśnie w takiej chwili, gdy będziesz się łamał opłatkiem z najbliższymi, pomyśl przez moment o Mgiełce Na ten niezwykły czas życzę Wam spokoju i wyciszenia w kręgu najbliższej rodziny i przyjaciół oraz oderwania się od kłopotów zwykłych dni. Niech magia Wigilijnej Nocy pozwoli Wam się cieszyć podwójnie z osiągniętych sukcesów, pomoże zapomnieć o niepowodzeniach i da nadzieję na lepsze jutro. Życzę Wam również miłego powitania nadchodzącego Nowego Roku.Oby otworzył Wam nowe perspektywy i był czasem, w którym spełniają się marzenia, bo warto takie mieć.... Tego życzę Wam z całego serca
    
   

wtorek, 11 grudnia 2007

Marzenia muślinem spowite ®

  Marzenia muślinem spowite
Scałowałam myślą , ust twoich purpurę
Ręce drżące marzeniem, ramion dotykały
Wargi rozpalone spijały oczu smutek
A łzy tęsknoty od nowa  wzbierały
   
Scałowałam myślą, oczu zasmucenie
Dłońmi dotykałam włosów miękkości
Usta wymawiały miłości tajnie słowa
Szukając oznaki maleńkiej czułości
 
 
Marzenie muślinem czaru okryło
Dusze w szczęściu skąpane
I niespodzianie zrobiło się ciepło w sercu
W lawinie myśli sekrety schowane…
     
 
 
                                                                                                                                                            Tomasz Rut - Vel Prece

wtorek, 27 listopada 2007

Epifania uczuć ®

Epifania uczuć    

 
Miłości potokiem, pełnym uroków
Przeczystym uśmiechem, cichym spojrzeniem
Wkradła się w serca nasze skromne progi
Wdarła się  tak niepostrzeżenie

 
Niewinnym powabem piękna,
Tkliwością słowa, cichym milczeniem
Zjawiła się w naszych skromnych progach
Konwalii ujmującym tchnieniem
     
Ptasich skrzydeł trzepotem
Miłości serca okruszyną
Najczulszym marzeń rozmysłem
Serca biciem ostrym, tęsknoty krztyną

 

czwartek, 11 października 2007

Zapach jesieni ®

Zapach jesieni

 
 
Za oknem majaczy jesień samotna
Złotych chryzantem nadeszło trwanie
Pogoda już taka dżdżysta i słotna
Listków tęczowych lekkie pląsanie 

Wokół pachnie jesienią złocistą
Świerszcz na polanie występów mniej daje
Wrzosy splątane babim latem
Czerwienią płoną już buków gaje

Słońce już lato pożegnało
Klon zgubił ostatnie listowie
Z  zwiewnym podmuchem jesiennego wiatru
Sucho szeleści leśne sitowie

Mgła łez rosą  łąki przykrywa
Pękają kasztana pożółkłe łupiny
Tak szybko przeszło lato
A my jesiennie sobie marzymy

Wprawdzie jesień zsyła zasmucenie
Czasem nawet serce zacieni
A ja kocham zanurzyć się czasem   

W tej nostalgii i smutku jesieni
  
   

środa, 10 października 2007

Jesienne tęsknoty ®

 Jesienne tęsknoty
  
  
Marzę o Tobie jesiennie
Za Tobą tak wielce odległym
Szukam Cię w nocy ciemnej
W oddali półzmierzch i chłód

Na nowo chcę Twej miłości majowej
Aromatycznej białej konwalii kwiatem
Mimo że jesteś dziś, gdzieś daleko
Na zawsze będziesz mym całym Światem

Stęskniona ramion Twoich uścisku
Ust ciepłych, całowaniem obrzmiałych
Ucieczką  moją jesteś, wszystkim
Przebywam duchem z Tobą całym

Bez końca śnię o Tobie nocą senną
Gdy księżyc jasno mieni się blaskiem
Miłością jesteś ulotnie zwiewną
Gdzieś między nocą, a dnia brzaskiem
  
   

wtorek, 9 października 2007

De facto ®

De facto

I odnalazłam Cię w barwach jesieni
U schyłku dnia się pojawiłeś
Tak długo kazałeś na siebie czekać
De facto zawsze byłeś…

Wrześniową nocą  przyszedłeś
Mgła unosiła się i opadała
Łagodnie kłębiąc się między latarniami
W zziębniętą ziemię zwiewnie wnikała

I delikatnie się tuliła do warg, policzków
Jakby kochanka czułości spragniona
Oplatając miękko chyłkiem
Nagie i drżące wzruszeniem ramiona

Zafalowała liściem jesiennym
Radością dnia, serca szlochaniem
Płacząc ciężkimi kroplami deszczu
 Gorącym serca dygotaniem