sobota, 30 kwietnia 2011
środa, 20 kwietnia 2011
piątek, 8 kwietnia 2011
Nie chcę o tym mówić ®
Patrząc Ci w oczy mogę powiedzieć,
Że przypuszczalnie będziesz płakać zawsze,
I gwiazdy na niebie nic dla ciebie nie znaczą,
Są tylko odbiciem.
Nie chcę mówić o tym jak złamałeś mi serce.
Jeśli zostanę tutaj chociaż chwilę dłużej
Jeśli zostanę tutaj, nie usłyszysz mojego serca?
Jeżeli pozostanę samotny,
Czy cień nie skryje kolorów mojego serca
Niebieski – płacz, czarny – dla strasznej nocy.
Gwiazdy na niebie nie znaczą nic dla ciebie,
Są tylko odbiciem.
Nie chcę mówić o tym jak złamałeś mi serce.
Jeśli zostanę tutaj trochę dłużej
Jeśli zostanę tutaj, nie usłyszysz mojego serca?
Nie chcę mówić o tym, jak złamałeś mi serce.
Jeśli zostanę tutaj trochę dłużej
Jeśli zostanę tutaj, nie usłyszysz mojego serca?
mojego serca…
poniedziałek, 28 marca 2011
Wyłączone komentarze ®
a to dlatego że po raz drugi ktoś publicznie
i bezpodstawnie oskarża mnie o wykasowanie mu bloga…
po co miałabym to robić skoro mu go ofiarowałam
z dobrego serca w prezencie…no cóż.
To jakaś paranoja. Za pierwszym razem ten ktoś
obraził mnie publicznie podając,
na moim blogu moje dane
i strasząc mnie prokuratorem itd.
Nie miał wtedy racji…
zmieniłam adres mojego bloga
i stworzyłam sobie ten obecny.
Byłam wtedy rozgoryczona i napisałam mu:
że jest złym człowiekiem i ma paskudny charakter.
Posądził mnie bezpodstawnie,
ale potem przeprosił…
wybaczyłam bo mam miękkie serce.
Teraz już wiem na 100% że zrobiłam błąd,
ponieważ postąpił ze mną drugi raz w ten sam sposób.
Napisał mi nawet list, pozwolę go sobie tu umieścić:
Tak.. tak…
„Jestem złym człowiekiem… to są Twoje słowa…
i paskudny mam charakter …” Dziękuję…
Dziękuję Bardzo … „Jestem złym człowiekiem… to są Twoje słowa…
i paskudny mam charakter …” Dziękuję…
Jeżeli stać Ciebie Było… Na Usunięcie Bloga…
to przynajmniej mogłaś mi powiedzieć… że GO USUWASZ
uszanował bym Twoją decyzję..
chociaż bym się z nią nie zgodził ….
BO TO NIE BYŁO… „gówno …. ” które stworzyła A. D.
a nie mgielka …
Tylko moje serce…
jakie bo Ono nie było… według Ciebie..
Napisałem Tobie… To…Co Serce Pisało…
nic ponad to
ale także nic… poniżej…
Te ” rany… ” są tak głębokie…
Lecz Nie ŻYCZĘ Tobie… żebyś kiedykolwiek
je smakowała…
m.
Moje rany są o wiele głębsze i pozwoliłeś mi je bez powodu,
i bez mojego udziału zasmakować już drugi raz.
Mam nadzieję, że tą sprawę sobie wyjaśnisz
z kierownictwem Onetu…
A jak się od nich dowiesz całej prawdy,
to nawet nie chcę żebyś mnie przepraszał…
Mój jeden z blogów też został wykasowany,
nie przeze mnie, a przez kierownictwo Onetu,
lecz w przeciwieństwie do Ciebie
nigdy ich nie obrażałam i nie straszyłam, milicją i prokuraturą…
i wiesz co Ci jeszcze powiem,
jesteś jedyną osobą z wielu którym stworzyłam blog,
a która w ten sposób mi dziękuje
za całe serce jakie włożyłam w jego blog.
Przepraszam, że napisałam to publicznie,
ale po prostu miara się przebrała…
wtorek, 15 marca 2011
Cud miłości…
Chciałabym przywołać gwiazdy
By zstąpiły z nieboskłonu
Chciałabym żyć dniem
Który nigdy nie skona
Kiedy patrzę na Ciebie
W świecie kłamstw
Ty jesteś prawdą
Ty jesteś prawdą
Ile żalu
Próbujesz skryć
W świecie wyobraźni,
Który ukrywa Twoje pragnienia
Próbujesz skryć
W świecie wyobraźni,
Który ukrywa Twoje pragnienia
I ociera Twoje łzy
A może właśnie cud miłości
Zakończy Twoje cierpienie
Zakończy Twoje cierpienie
środa, 9 marca 2011
...Nastroje ♪
Nas dwoje nastroje,
W bicie serc,
Na cztery się zmienia.
Szukam cię, liczę sny,
Boję się ukrytego,
We śnie westchnienia. Wspólne bicie serc,
Nas dwoje nastroje,
W bicie serc,
Na cztery się zmienia.
Szukam cię, liczę sny,
Boję się ukrytego,
Nastroje nie moje
Wilgotne, samotne,
Wejdziesz w nie,
Wzrokiem nie tłumacz się.
Mrokiem obawy liryczne,
Usta spierzchnięte, magiczne.
Nie pytaj wiesz przecież, że czekam.
Wspólne bicie serc,
Nas dwoje nastroje,
W bicie serc,
Na cztery się zmienia.
Szukam cię, liczę sny,
Boję się ukrytego,
We śnie…
Pijaństwa zbyteczne,
Widzenie poprzeczne,
Pulsują żyły jak gdyby tańczyły.
Kłopoty bez miary,
Oczy zamglone wierszami.
Nie pytaj wiesz przecież, że czekam.
Wspólne bicie serc,
Nas dwoje nastroje,
W bicie serc,
Na cztery się zmienia.
Szukam cię, liczę sny,
Boje się braku twego cienia.
Jarosław Wasik
sobota, 5 lutego 2011
piątek, 28 stycznia 2011
Miłość pozostanie ta sama ♪
Tysiąc razy widziałem Cię stojącą,
Przyciągającą jak lądowanie na księżycu,
Sprawiasz, że chciałem biec aż Cię znajdę,
Zamykając świat daleko z stąd,
Płynąc do Ciebie, jesteś wszystkim co słyszę,
Skoro wszystko co wiemy, znika w ciemności
Przyciągającą jak lądowanie na księżycu,
Sprawiasz, że chciałem biec aż Cię znajdę,
Zamykając świat daleko z stąd,
Płynąc do Ciebie, jesteś wszystkim co słyszę,
Skoro wszystko co wiemy, znika w ciemności
W połowie czasu świat się kończy,
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Nigdy nie myślałem, że mogłem dać więcej,
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Znajdź miejsce, gdzie uciekniemy,
Zabiorę Cię ze sobą w stronę przestrzeni,
Autobus, który brzmi dokładnie jak lodówka,
Idę ulicami przez siedem barów,
Muszę odszukać tylko gdzie jesteś,
Twarze wydają się rozmazane,
Wszystkie są takie same
Zabiorę Cię ze sobą w stronę przestrzeni,
Autobus, który brzmi dokładnie jak lodówka,
Idę ulicami przez siedem barów,
Muszę odszukać tylko gdzie jesteś,
Twarze wydają się rozmazane,
Wszystkie są takie same
W połowie czasu świat się kończy,
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Nigdy nie myślałem, że mogłem dać więcej,
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Więc dużo więcej do powiedzenia
Tak więc mnóstwo do zrobienia
Nie oszukasz mnie teraz,
Pokonamy to,
Wszystko co pozostaje to modlić się
Tak więc mnóstwo do zrobienia
Nie oszukasz mnie teraz,
Pokonamy to,
Wszystko co pozostaje to modlić się
Powinniśmy mieć Słońce,
Mogliśmy być w środku,
W zamian jesteśmy tu,
Mogliśmy być w środku,
W zamian jesteśmy tu,
W połowie czasu świat się kończy,
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Prawda jest taka, że pozorowałem koniec
Nigdy nie myślałem, że mogłem dać więcej,
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Odpychasz mnie tak daleko,
Jestem tutaj bez Ciebie,
Piję za wszystko co straciliśmy,
Za błędy, które popełniliśmy,
Wszystko się zmieni,
Lecz miłość pozostanie ta sama
Ja ooo ja
Życzyłbym sobie, może żyć w nieskończoność,
Życzyłbym sobie, może żyć w nieskończoność,
Ja
Mogliśmy żyć bez końca,
Mogliśmy żyć bez końca,
Miłość pozostanie ta sama
Miłość pozostanie ta sama
Miłość pozostanie ta sama
środa, 19 stycznia 2011
Dzisiejszej nocy chcę płakać ♪
Dzisiejszej nocy znów jestem samotny w tym domu..
Włączony telewizor, ściszony dźwięk i butelka wina…
Wokół mnie na ścianach nasze zdjęcia
To jak było i jak mogło być, otacza mnie
Przenigdy nie odżałuje Twojego odejścia
Włączony telewizor, ściszony dźwięk i butelka wina…
Wokół mnie na ścianach nasze zdjęcia
To jak było i jak mogło być, otacza mnie
Przenigdy nie odżałuje Twojego odejścia
Nigdy nie byłem typem, który okazywałby swoje uczucia…
Myślałem, że być silnym nie oznaczało utraty opanowania
Lecz jestem wystarczająco podpity, by pozwolić odejść bólowi,
Do diabła z moją dumą, dam jej spaść z moich oczu jak deszcz
Dzisiejszej nocy chcę płakać
Myślałem, że być silnym nie oznaczało utraty opanowania
Lecz jestem wystarczająco podpity, by pozwolić odejść bólowi,
Do diabła z moją dumą, dam jej spaść z moich oczu jak deszcz
Dzisiejszej nocy chcę płakać
Czy pomogłoby jeślibym włączył smutną piosenkę ?
„All by myself„…uderzyłoby mnie jeszcze mocniej, że odeszłaś…
A może rozwinąć te stare pożółkłe listy miłosne ?
Będzie potwornie bolało, nim się
„All by myself„…uderzyłoby mnie jeszcze mocniej, że odeszłaś…
A może rozwinąć te stare pożółkłe listy miłosne ?
Będzie potwornie bolało, nim się
poprawi
Ale nigdy nie pozbędę się ciebie, ukrywając w ten sposób
Ale nigdy nie pozbędę się ciebie, ukrywając w ten sposób
wtorek, 18 stycznia 2011
Karmel ♪
Nic nie wniosą
Marzenia o karmelu
Myśli o cynamonie
I tęsknota za Tobą
Marzenia o karmelu
Myśli o cynamonie
I tęsknota za Tobą
Nic nie dadzą
Głęboko rozbudzane pragnienia,
Podsycanie ukrytego ognia
Który nigdy prawdziwie nie płonął.
Głęboko rozbudzane pragnienia,
Podsycanie ukrytego ognia
Który nigdy prawdziwie nie płonął.
Znam Twoje imię,
Znam Twoją skórę,
Znam drogę
I wiem jak to się zaczyna
Znam Twoją skórę,
Znam drogę
I wiem jak to się zaczyna
Lecz naprawdę nie wiem
Czy mogłabym żyć
Czy wybaczyłabym sobie
Gdybyś nie odszedł
Więc żegnaj,
Rozkoszna żądzo,
Pojedyncza odrobina
Nie mogłaby mnie nasycić
Rozkoszna żądzo,
Pojedyncza odrobina
Nie mogłaby mnie nasycić
Znam Twoje imię,
Znam Twoją skórę,
Znam drogę
I wiem jak to się zaczyna
Znam Twoją skórę,
Znam drogę
I wiem jak to się zaczyna
Lecz naprawdę nie wiem
Czy mogłabym żyć
Czy wybaczyłabym sobie
Gdybyś nie odszedł
Nic nie dadzą
Marzenia o karmelu
Myśli o cynamonie
I tęsknota za Tobą.
sobota, 15 stycznia 2011
Opuszczony ♪
Już łzy opuściły mnie
i tylko czasem
trzęsą się śmiesznie plecy
w dłoniach zamykam twarz
To są chwile słabości
gdy nagle sobie przypomnę
różowe półksiężyce
wschodzące z nad Twoich palców
Lub jakieś zdanie z listu
„czekam Ciebie po śmierci”
lubi cień mój na peronie
kiedy pociąg odjeżdża
Potem przychodzi tępy spokój
ucichły smutek greckiej wazy
i doskonałość samotności
Opuszczony nawet przez łzy
opuszczony przez gest wymowy
pięknie załamanych rąk
piątek, 14 stycznia 2011
Tortura ♪
Oj moja cyganeczko
Uratuj poezję
Uratuj swoje szczęście
Nie pytam, czy każdy dzień będzie słoneczny
Nie pytam czy będzie zabawa w każdy piątek
Ani nie pytam ciebie czy wrócisz błagając o wybaczenie
Jeżeli płaczesz bez łez,
Mówiąc o niej
Ani nie pytam ciebie czy wrócisz błagając o wybaczenie
Jeżeli płaczesz bez łez,
Mówiąc o niej
Och mój kochany,tak bardzo boli
To tak bardzo boli
Że odszedłeś bez słowa
Och mój kochany,utrata ciebie była torturą
Wiem, że nie byłem święty
Ale mogę ci to wynagrodzić
Nie samym chlebem człowiek żyje
Ani nie samymi przebaczeniami
Uczymy się na własnych błędach
A dzisiaj wiem, że moje serce należy do Ciebie
Lepiej zostaw to dla siebie
Weź tą kość dla innego psa
I powiedz do widzenia
Nie mogę prosić zimy,
Żeby oszczędziła krzew róży
Nie mogę prosić wiązu, żeby rodził gruszki
Nie mogę prosić o wieczność zwykłego śmiertelnika
I okrążać tysiące pereł przed wieprzem
Och moja kochana,to tak bardzo boli
To tak bardzo boli
Że już nie ufasz moim obietnicom
Och moja kochana, utrata ciebie była torturą
To tak bardzo boli
Że już nie ufasz moim obietnicom
Och moja kochana, utrata ciebie była torturą
Wiem, że nie byłem święty
I nie jestem z kamienia
I nie jestem z kamienia
Nie samym chlebem człowiek żyje
Ani nie samym tłumaczeniem
Ani nie samym tłumaczeniem
Uczymy się na własnych błędach
I dzisiaj wiem, moje serce należy do ciebie
I dzisiaj wiem, moje serce należy do ciebie
Lepiej zostaw to dla siebie
Weź tą kość dla innego psa
I powiedz do widzenia
Weź tą kość dla innego psa
I powiedz do widzenia
Posłuchaj kochanie, nie odchodź
Posłuchaj kochanie, nie bądź zła
Od poniedziałku do piątku, masz moją miłość
Sobotę daj mnie, a będzie ci z tym lepiej
Posłuchaj kochanie, nie karz mnie więcej
Bez ciebie nie znajdę spokoju
Jestem tylko pełnym skruchy mężczyzną
Jestem ptakiem, który wraca do swego gniazda
Posłuchaj kochanie, nie bądź zła
Od poniedziałku do piątku, masz moją miłość
Sobotę daj mnie, a będzie ci z tym lepiej
Posłuchaj kochanie, nie karz mnie więcej
Bez ciebie nie znajdę spokoju
Jestem tylko pełnym skruchy mężczyzną
Jestem ptakiem, który wraca do swego gniazda
Wiem, że nie byłem święty
I że nie jestem z kamienia
I że nie jestem z kamienia
Nie samym chlebem człowiek żyje
Ani nie samym tłumaczeniem
Ani nie samym tłumaczeniem
Uczymy się na własnych błędach
I dzisiaj wiem, moje serce należy do ciebie
I dzisiaj wiem, moje serce należy do ciebie
Lepiej zachowaj to dla kogoś lekkomyślnego,
Wystarczy Ci uwierzyć, i powiedz do widzenia
Och mimo to, skończyłam dla ciebie
Strata ciebie, to była tortura
Strata ciebie, to była tortura
Boli mnie tak, że tak się stało
Ciągle płacze przepraszam
I …
Nie będę
Płakać za Ciebie
środa, 12 stycznia 2011
Ty ♪
Wszystko jest ze mną w porządku
Tak długo, jak długo przy mnie jesteś
Mów, albo po prostu nie mów nic
Nie mam nic przeciwko
Twoje oblicze nigdy nie kłamie
Zawsze byłem w biegu,
Przekonując się czego szukam
Zawsze byłem niepewny,
Aż do czasu gdy znalazłem ciebie
Słowa często nie przychodzą łatwo
Słowa często nie przychodzą łatwo
Nigdy się nie nauczyłem, żeby ukazać swoje wnętrze
Och! nie skarbie, a ty zawsze cierpliwa,
Wyciągająca to co chcę ukryć
Zawsze byłem w biegu, przekonując się czego szukam
Zawsze byłem niepewny,
Aż do czasu gdy odnalazłem ciebie
Ty …ty jesteś zawsze w moich myślach
Ty…ty jesteś jedyną rzeczą dla której żyję
Ty…ty jesteś moim nieustającym życiem
Jesteś moją zawsze lśniącą gwiazdą
Jesteś moja na zawsze
Noc, jest zawsze dobrym przyjacielem
Kieliszek wina i światło nisko rozproszone
I ty leżąca obok mnie
Ja pełen miłości i wypełniony nadzieją
Ty…ty jesteś zawsze w mojej głowie
Ty…ty jesteś jedyną rzeczą dla której żyję
Ty…ty jesteś moim wiecznym płomieniem
Czy nie wiesz, że jesteś moją zawsze mieniącą się gwiazdą
Jesteś moją na zawsze…
sobota, 1 stycznia 2011
piątek, 31 grudnia 2010
NOWY ROK ®
Kochani życzę Wam wszystkiego najlepszego
w nadchodzącym Nowym Roku,
żeby w tym pięknym zimowym dniu
spełniły się Wasze marzenia i pragnienia,
a Nowy Rok 2011 przywitajcie
z uśmiechem na twarzach,
zostawiając wszystkie smutne chwile za sobą.
Życzę Wam Kochani zabawy do białego rana,
najlepszych piosenek, pysznego szampana!
I choć nie ma mnie z Wami w Noworoczną noc,
pamiętajcie o mnie przez następny rok!
w nadchodzącym Nowym Roku,
żeby w tym pięknym zimowym dniu
spełniły się Wasze marzenia i pragnienia,
a Nowy Rok 2011 przywitajcie
z uśmiechem na twarzach,
zostawiając wszystkie smutne chwile za sobą.
Życzę Wam Kochani zabawy do białego rana,
najlepszych piosenek, pysznego szampana!
I choć nie ma mnie z Wami w Noworoczną noc,
pamiętajcie o mnie przez następny rok!
czwartek, 30 grudnia 2010
piątek, 17 grudnia 2010
Jeszcze jedna zimowa piosenka ♪
Zamarznięte Jezioro
Drzewa białe od śniegu
I wszystko dookoła przypomina ciebie
Wszędzie, gdziekolwiek idę
Jest późno, lecz jeszcze nie świta
Jednak sen nie uczyni mnie wolną
Leżę przebudzona i próbuję sobie przypomnieć
Jak czułam twoje ciało koło siebie
Kiedy cisza staje się zbyt trudna do zniesienia
A noc zbyt długa
Tak właśnie Cię widzę
W zaśnieżony poranek Bożego Narodzenia
Otoczonego miłością i szczęściem
Jak wznosisz swoje ręce ku niebu
Zatrzymam tę chwilę na zawsze
Och, jak ja teraz za tobą tęsknię…
Mój ukochany …Wesołych Świąt…
Wesołych Świąt… Wesołych Świąt…
Mój ukochany
Poczucie radości wypełnia powietrze
Marzę i szukam wzrokiem
Nad drzewami i widzę
Twoją gwiazdę, tam, na górze…
Oto jak Cię widzę
W zaśnieżony poranek Bożego Narodzenia
Otoczonego miłością i szczęściem
Jak wznosisz swoje ręce ku niebu
Zatrzymam tę chwilę na zawsze
środa, 15 grudnia 2010
niedziela, 12 grudnia 2010
Zimowa piosenka ♪
To jest moja zimowa piosenka dla Ciebie
Niebawem nadejdzie burza
Ona idzie od morza
Mój głos jest latarnią w nocy
Moje słowa będą Twoim światłem,
Niebawem nadejdzie burza
Ona idzie od morza
Mój głos jest latarnią w nocy
Moje słowa będą Twoim światłem,
Aby przywieść Cię do mnie
Czy miłość żyje?Jest miłość?
Czy miłość żyje?
Mówią, że myśli po prostu nie mogą kiełkować
Pod zimowym śniegiem
Tak więc powinienem to wiedzieć
Mówią, że pochowane są daleko,
Podobnie jak odległe gwiazdy
Ja po prostu nie mogę tego powstrzymać.
Czy miłość żyje?
Czy miłość żyje?
Czy miłość żyje?
To jest moja zimowa piosenkaCzy miłość żyje?
Czy miłość żyje?
Grudzień nigdy tak długo nie trwał
Ponieważ nie jesteś tam gdzie powinnaś
W moich ramionach
Wciąż wierze w letnie dni
Pory roku zawsze się zmieniają
I życie odnajduje drogę
Będę wzniecać światło
I wyślę je do Ciebie dzisiejszej nocy
Więc możemy zacząć jeszcze raz
Czy miłość żyje?
Czy miłość żyje?
Czy miłość żyje?
To jest moja zimowa piosenka
Grudzień nigdy tak długo nie trwał
Ponieważ nie jesteś tam gdzie powinnaś
W moich ramionach
To jest moja zimowa piosenka dla Ciebie
Już wkrótce nadejdzie burza
Ona idzie od morza
Moja miłość rozświetli noc
Moje słowa będą Twoim światłem
Litości ♪
Kocham Cię,
Ale chcę pozostać prawdziwa.
Moje morale rzuciły mnie na kolana,
Błagam, przestań grać.
Nie wiem, co to jest,
Bo czuję się przez ciebie lepiej,
Tak, jak wiedziałeś, że będzie.
Nie wiem, co robisz,
Ale dobrze to robisz,
Jestem zaklęta przez ciebie.
Przez ciebie muszę błagać o litość,
Dlaczego nie chcesz mnie wypuścić?
Przez ciebie muszę błagać o litość,
Dlaczego nie chcesz mnie wypuścić?
Powiedziałam: Puść mnie!
Teraz myślisz, że ja
Będę czymś na brzegu,
Ale musisz zrozumieć,
Że potrzebuję mężczyzny,
Który weźmie za rękę. Tak…
Nie wiem, co to jest,
Bo czuję się przez ciebie lepiej,
Tak, jak wiedziałeś, że będzie.
Nie wiem, co robisz,
Ale dobrze to robisz,
Jestem zaklęta przez ciebie.
Przez ciebie muszę błagać o litość,
Dlaczego nie chcesz mnie wypuścić?
Przez ciebie muszę błagać o litość,
Dlaczego nie chcesz mnie wypuścić?
Powiedziałam: Lepiej byłoby, gdybyś mnie puścił! Yeah… Yeah… Yeah…
Błagam o litość.
Dlaczego mnie nie wypuścisz?
Błagam o litość.
Przez ciebie muszę błagać.
Przez ciebie muszę błagać.
Przez ciebie muszę błagać.
Litości, dlaczego mnie nie wypuścisz?
Błagam cię o litość.
Dlaczego mnie nie wypuścisz?
Przez ciebie muszę błagać o litość.
Błagam cię o litość.
Błagam cię o litość.
Błagam cię o litość.
Błagam cię o litość.
Dlaczego mnie nie wypuścisz? Yeah. Yeah.
Skończ z tym!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


