Wołaj na nią dziecko mroku Tańczące w mieliznach rzeki Śliczne dziecko mroku Śniące w cieniu wierzby Mówiące dziwnie do drzew pajęczyn Śpiące na stopniach fontanny Machające srebrnymi różdżkami piosence nocnego ptaka Czekające na słońce w górach Ona jest dzieckiem mroku Zbierająca kwiaty w ogrodzie Śliczne dziecko mroku Niesione echami chwil Żeglujące na wietrze w mleczno białej sukni Upuszczające krągłe kamienie na tarczę słońca Bawiące się w chowanego z duszkami jutrzenki Czekające na uśmiech dziecka słońca
Słońce wschodzi, Złote smugi na niebie…
W garści pełnej wody
Ona topi pozostałości nocy
Zakłada białą, długą suknię,
Zwiewną jak poranna mgła
Zapowiada się cudowny dzień…
Idzie do ogrodu,
Ukrywa się tam…
Ona mówi do kwiatów,
One znają wszystkie sekrety jej duszy
Ona daje im miłość i opiekę,
One dają jej powód do dumy
Lilie, dalie, rozmaryny-
Tylko wy potraficie zrozumieć
Rzeczy niemożliwe do powiedzenia…
Ona ukrywa się w ogrodzie
Daleko przed dniem wczorajszym
I jutrzejszym…
Kiedyś zwykła była płakać,
Teraz jej marzenia są całkowicie zrozumiałe
W czułych ramionach zieleni
Powoli uczy się jak zapomnieć…
Każda samotna noc jest lepsza,
Niż udawanie twarzą w twarz,
Ale czasami tak trudno jest się wydostać…
Ukrywa się w ogrodzie,
Zostanie tam przez chwilę,
a może dłużej…
Zostaw ją samą…
Zostaw ją samą…
Odchodzisz rankiem
Z wszystkim co posiadasz
W małej czarnej w walizce
Samotny na peronie
Wiatr i deszcz
Na smutnej i samotnej twarzy
Matka nigdy nie zrozumie
Dlaczego musiałeś odejść
Ale odpowiedzi których poszukujesz
Nigdy nie zostaną znalezione w domu
Miłość której potrzebujesz
Nigdy nie zostanie znaleziona w domu
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Popychany i kopany wokół
Zawsze samotny chłopak
Byłeś tym jedynym
O którym rozmawiali w całym mieście
Jak Cię poniżali
I tak usilnie jak oni staraliby się
Zraniliby by doprowadzić Cię do płaczu
Ale nigdy nie zapłakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Nie, nigdy nie płakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Uciekać, odwracać się, u
ciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Płacz, chłopcze, płacz
Kiedy się zakochamTo już na zawsze
Albo nigdy nikogo nie pokocham
W świecie pędzącym bez wytchnienia
Miłość się kończy, nim się rozpoczyna
I za wiele księżycowych pocałunków
Zdaje się zbyt zimnych w świetle słońca
Gdy oddam me serce
To całkowicie
Albo nigdy nie oddam mego serca
I w momencie, kiedy to poczuję
Ty również to odczujesz
Kiedy zakocham się
W tobie…