niedziela, 12 października 2008
sobota, 11 października 2008
A gdybyś nie istniała...®
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, po cóż miałbym żyć?
By włóczyć się po świecie bez Ciebie,
bez nadziei i żalów?
I gdybyś nie istniała,
próbowałbym wymyślić miłość.
Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi
rodzące się kolory dnia.
I który nie może wyjść ze zdumienia.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, dla kogo miałbym żyć?
Dla nieznajomych uśpionych w mych ramionach,
których nigdy bym nie pokochał?
Więc gdybyś nie istniała,
byłbym jedynie kolejnym punktem
w tym zabieganym świecie.
Czułbym się zagubiony,
potrzebowałbym Ciebie.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, jak miałbym żyć?
Mógłbym udawać, że jestem sobą,
ale nie byłbym prawdziwy.
Więc gdybyś nie istniała,
myślę, że znalazłbym
tajemnice i sens życia,
po prostu by Cię stworzyć
i by Ciebie oglądać.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, po cóż miałbym żyć?
By włóczyć się po świecie bez Ciebie,
bez nadziei i żalów?
I gdybyś nie istniała,
próbowałbym wymyślić miłość.
Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi
rodzące się kolory dnia.
I który nie może wyjść ze zdumienia.
powiedz mi, po cóż miałbym żyć?
By włóczyć się po świecie bez Ciebie,
bez nadziei i żalów?
I gdybyś nie istniała,
próbowałbym wymyślić miłość.
Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi
rodzące się kolory dnia.
I który nie może wyjść ze zdumienia.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, dla kogo miałbym żyć?
Dla nieznajomych uśpionych w mych ramionach,
których nigdy bym nie pokochał?
Więc gdybyś nie istniała,
byłbym jedynie kolejnym punktem
w tym zabieganym świecie.
Czułbym się zagubiony,
potrzebowałbym Ciebie.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, jak miałbym żyć?
Mógłbym udawać, że jestem sobą,
ale nie byłbym prawdziwy.
Więc gdybyś nie istniała,
myślę, że znalazłbym
tajemnice i sens życia,
po prostu by Cię stworzyć
i by Ciebie oglądać.
A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, po cóż miałbym żyć?
By włóczyć się po świecie bez Ciebie,
bez nadziei i żalów?
I gdybyś nie istniała,
próbowałbym wymyślić miłość.
Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi
rodzące się kolory dnia.
I który nie może wyjść ze zdumienia.
środa, 8 października 2008
Jesienną łzą ®
Żegnam Cię dzisiaj jesienną ciepłą łzą
A słońce teraz tak cudownie świeci
Czujesz jego złote promienie?
To ja przyciskam Cię do serca
Widzisz spadające pozłacane liście?
To ja dotykam wargami Twojego policzka
Słyszysz śpiew odlatujących ptaków
To ja szepcze Ci do ucha o swojej miłości
Opadają już kasztany i żołędzie
Pamiętasz jeden Ci zostawiłam
Żebyś mnie nie zapomniał
A Ty odszedłeś ode mnie
wtorek, 7 października 2008
Przypominasz mi miłość ®♪
Przypominasz mi miłość
Gdy moja dusza jest smutkiem, nic więcej nie ma sensu
Jestem całkiem na górze i nie wiem już dokąd powinienem iść
Gdzie jest wiele cienia, tam także jest światło
Biegnę do Ciebie, nie zapomnę Ciebie
Znasz mnie i moją prawdziwą historię
Przypominasz mi miłość
mogę zobaczyć, kim naprawdę jesteś
Przypominasz mi o tym, jak może być
Na co ta cała wojna o władzę i pieniądze ?
Co powinienem zgromadzić, tutaj na tym świecie?
Kiedy przecież muszę już iść, gdy przyszedł mój dzień
Gdy mój wewnętrzny głos mówi do mnie
Jestem głuchy i nie słyszę go
Wówczas spójrz na mnie i trzymaj mnie
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Ta droga jest tak daleko
I kończy się w nieskończoności
Oto jest rzeka-długa i piękna
Nie mogę zobaczyć końca
Przypominasz mi miłość
Mogę zobaczyć, kim naprawdę jesteś
Przypominasz mi o tym, jak może być
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Gdy moja dusza jest smutna nic więcej nie ma sensu
Jestem całkiem na górze i nie wiem już dokąd powinienem iść
Gdy moja dusza jest smutkiem, nic więcej nie ma sensu
Jestem całkiem na górze i nie wiem już dokąd powinienem iść
Gdzie jest wiele cienia, tam także jest światło
Biegnę do Ciebie, nie zapomnę Ciebie
Znasz mnie i moją prawdziwą historię
Przypominasz mi miłość
mogę zobaczyć, kim naprawdę jesteś
Przypominasz mi o tym, jak może być
Na co ta cała wojna o władzę i pieniądze ?
Co powinienem zgromadzić, tutaj na tym świecie?
Kiedy przecież muszę już iść, gdy przyszedł mój dzień
Gdy mój wewnętrzny głos mówi do mnie
Jestem głuchy i nie słyszę go
Wówczas spójrz na mnie i trzymaj mnie
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Ta droga jest tak daleko
I kończy się w nieskończoności
Oto jest rzeka-długa i piękna
Nie mogę zobaczyć końca
Przypominasz mi miłość
Mogę zobaczyć, kim naprawdę jesteś
Przypominasz mi o tym, jak może być
Przypomnij mi miłość
Pokaż mi, kim naprawdę jesteś
Przypomnij mi o tym, jak może być
Gdy moja dusza jest smutna nic więcej nie ma sensu
Jestem całkiem na górze i nie wiem już dokąd powinienem iść
Tłumaczenie:Stream
poniedziałek, 6 października 2008
Wszystko oddałam ®
Wszystko oddałam
Dałam już wszystko z siebie
Dusze, serce, ciepło, marzenia
Dałam już wszystko z siebie
Wszystko z wyjątkiem spełnienia
W wierszach mą dusze odkrywam
Miłość, uczucie, ból i tęsknotę
Łzę, która kryształem z oczu wypływa
Cierpienie staje się serca złotem

Wiem...®
Wiem…
Wiem,że odszedłeś, odszedłeś z jesienią
Serce moje pęka od miłości gromu
Patrzę moknąc w deszczu na zwichrzone chmury
Stoję wśród drzew półnagich niepotrzebna nikomu
Wiem,że odszedłeś, odszedłeś z jesienią
Dlaczego,wyrazić nawet nie chciałeś
Pozostawiłeś bez słów w milczeniu
Jedynie łzą, blasku źrenicom dodałeś
Lecz wiem też, że gdzieś jesteś moją tęsknotą
Mą wielką miłością, nocy srebrnej zachwyceniem
Gdy wiatr kołysze wiotkie wierzchołki sosen
Wciąż jesteś jesieni najdroższym wspomnieniem

Niepotrzebne łzy ®
Niepotrzebne łzy
Już cicho, nie płacz trzeba zapomnieć
Do serca dziś swego Cię mocno przytulę
Uczuciem do Ciebie z wiatrem podążam
Pocałunkami Cię dziś otulę
niedziela, 5 października 2008
Boże ®
Mój Boże, oddal ode mnie tęsknotę
Powiewem wiatru zatrzaśnij za nią bólu wrota
Kroplami deszczu zmyj słone łzy
Sprezentowałeś mi kiedyś róże miłości
Teraz kolcami w serce mi wrasta
Nie wiem jak oddać to co czuje
Czy szeptem ciszy ,czy łez szmaragdami?
Blisko tęczy ®
Usiądę sobie blisko tęczy
Wsłucham się w śpiew ptaków przez chwilę
Może musnę Cię sercem miłości
Może powrócisz do mnie motylem
Tchnę uczucie w krople rosy na trawie
W promieniach słońca odnajdę Twą twarz
Poślę ciepłym wiatrem moje marzenia
Czy ujrzą Cię jeszcze ostatni raz?

sobota, 4 października 2008
Tylko łzy...®
Podmuchem jesieni, liści szelestem
Uczuciem co w sercu ciągle jeszcze tkwi
Zabrałeś znów wszystko co dałeś przedtem
W oczach zostawiłeś tylko żalu gorzkie łzy

czwartek, 2 października 2008
Aby prawdziwie kochać kobietę....®
Aby prawdziwie kochać kobietę,
Aby ją zrozumieć
Musisz ją głęboko poznać
Słyszeć każdą myśl, widzieć każdy sen
Dawać jej skrzydła, kiedy chce latać
A kiedy odnajdujesz siebie leżącego
Bezwładnie w jej ramionach
Wiesz,że ją naprawdę kochasz
Kiedy prawdziwie kochasz kobietę,
Mówisz jej ile jest warta
Kiedy czysto kochasz kobietę,
Mówisz jej, że jest jedyna
Bo ona po prostu potrzebuje kogoś,
Kto powie jej, że to będzie trwać wiecznie
Więc powiedz mi, czy kiedykolwiek prawdziwie,
Czysto kochałeś kobietę?
Aby prawdziwie kochać kobietę,
Pozwól jej przytulać Cię
A dowiesz się jak chce być dotykana
Musisz oddychać za nią , poczuć jej smak
Aż zaczniesz czuć ją w swojej krwi
I kiedy widzisz swoje nienarodzone dzieci w jej oczach
Wiesz,że prawdziwie kochasz kobietę
Kiedy prawdziwie kochasz kobietę,
Mówisz jej ile jest warta
Kiedy czysto kochasz kobietę,
Mówisz jej, że jest tą jedną, jedyną
Bo ona po prostu potrzebuje kogoś,
Kto powie jej, że to będzie trwać wiecznie
Więc powiedz mi, czy kiedykolwiek prawdziwie,
Czysto kochałeś kobietę?
Musisz dodawać jej wiary w siebie - przytulać ją mocno
Z odrobiną czułości, musisz traktować ją dobrze
Ona będzie dla Ciebie, zaopiekuje się Tobą
Naprawdę musisz kochać kobietę...właśnie tak...
A kiedy odnajdujesz siebie leżącego
Bezsilnie w jej ramionach
Wiesz,że ją naprawdę kochasz
Kiedy prawdziwie kochasz kobietę,
Mówisz jej ile jest warta
Kiedy czysto kochasz kobietę,
Mówisz jej, że jest jedyna
Bo ona po prostu potrzebuje kogoś,
Kto powie jej, że to będzie trwać wiecznie
Więc powiedz mi, czy kiedykolwiek prawdziwie,
Czysto kochałeś kobietę?
wtorek, 30 września 2008
Smutkiem i cierpieniem ®
Smutkiem i cierpieniem
Kochałam Pana, a w miłości mojej
Zbyt wiele było słów kochania
Bo Pan mnie kochał smutkiem i cierpieniem
Ja tylko sercem kochałam Pana
Kochałam Pana, a w miłości mojej
Zbyt wiele było słów kochania
Bo Pan mnie kochał smutkiem i cierpieniem
Ja tylko sercem kochałam Pana
sobota, 27 września 2008
poniedziałek, 22 września 2008
Dziękuje…®

Dziękuje…
Dziękuje Ci za Twą miłość
Za każdy znak cichy myśli
Dziękuje,że jesteś choć tak odległy
To sercu memu tak bardzo bliski
Dziękuje za pocałunki i ciepły dotyk dłoni
Za kwiat róży sercem podarowany
Dziękuję Ci za zaufanie
I czas mi poświęcany
Dziękuje Ci za spotkanie
Gdzieś pośród szumu drzew nad stawem
Za ukochany uśmiech Twój
Gdy cieszysz się spotkaniem
Dziękuje Ci za łzy rozterki w oczach Twych
One są dla mnie takie kochane
Dziękuje Ci za gorącą myśl,
Gdy budzisz się nad ranem
Dziękuje Ci za serca dar
Za miłość Ci dziękuje
Bo jeśli serce komuś dasz
To w zamian serce otrzymujesz
niedziela, 21 września 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)
