środa, 19 listopada 2008

... ®

 
Każdego dnia myślę o Tobie ,
W dali majaczy Twoja twarz,
Zamykam oczy, wyczuwam Twój dotyk,
Drżące dłonie i ciepło oddechu
Miarowe serca bicie
Wiem jesteś daleko ...
Tęsknie, pragnę, ginę...
Lecz słyszę słów Twoich szept
  

Odcienie uczuć ®

 
Scałuję Twoje smutne oczy
Ułożę uśmiech w Twoich dłoniach
A później w ciszy odgadnę myśli
Co łez przeżyły cierpkich miliony
Wsłuchana w mowę martwej ciszy
Przycisnę do serca prawdą o sobie
Przestrzeń rozświetlą barwy tęczy
Usłyszysz serca mego błaganie
Zabrzmi wraz z jego biciem jak najprościej
Niezwykle prawdziwej mojej miłości 

niedziela, 16 listopada 2008

Armatnia kula ♪

Wciąż jeszcze odrobina
Twojego smaku na moich ustach
Wciąż jeszcze odrobina Ciebie
Przetkana z moimi wątpliwościami
Wciąż trudniej powiedzieć co się dzieje

Wciąż odrobina Twojego ducha,
Twojego świadectwa
Wciąż odrobina Twojej twarzy,
Której nie pocałowałem
Stąpasz bliżej ku mnie
Tak, że nie mogę powiedzieć co się dzieje

Kamienie nauczyły mnie latać
Miłość nauczyła mnie kłamać
Życie nauczyło mnie umierać
Więc nie tak trudno upaść
Gdy unosisz się jak armatnia kula

Wciąż jeszcze odrobina
Twojej piosenki w moim uchu
Wciąż jeszcze odrobina
Twoich słów które pragnę usłyszeć
Przybliżasz się do mnie każdego dnia
Tak blisko że nie widzę co się dzieje

Kamienie nauczyły mnie latać
Miłość nauczyła mnie kłamać
Życie nauczyło mnie umierać
Więc nie jest trudno upaść
Kiedy płyniesz jak armatnia kula

Kamienie nauczyły mnie latać
Miłość nauczyła mnie płakać
Więc przybądź odwago!
Naucz mnie być nieśmiałym
Bo nie trudno upaść
A ja nie chcę jej przestraszyć
To nie trudne upaść
A ja nie chcę przegrywać
To nie trudne dorosnąć
Gdy wiesz, że po prostu nie wiesz

piątek, 14 listopada 2008

Poezja mojej duszy ®

  
   
Jeżeli istnieje jakakolwiek rzecz,
Którą kiedykolwiek powinnam odgadnąć
Dusza mojej duszy, serce mojego serca
Mój największa perła, życia to co mam
Dusza mojej duszy, moje serce dziecka
Kocham Cię bardziej niż myślisz,
Duszą mojej duszy
Na tym świecie, błąkamy się z sercem,
Które jest szeroko otwarte.
Jest najpiękniejszą rzeczą w naszym życiu
To wszystko jest dla Ciebie kiedy tylko zechcesz
Moja miłość wierzy w Tobie i w każde Twoje marzenie
Każdą Twoją pasję
Wiem, że chciałbyś to widzieć i nic nie jest dla mnie ważniejsze
Będą przy Tobie blisko, gdy będziesz daleko
Ale w Twoim sercu nigdy nie będę daleko
W każdej Twojej drodze, w każdym dniu życia
Będziesz zawsze mieć duszę mojej duszy
Duszę mojej duszy, serce mojego serca
To jest jak cud życia
Krew z mojej krwi, światło mojego życia
To znaczy dużo więcej niż wiesz
To dusza mojej duszy
 

Jesienne echo ®

Jesienią spływają po szybie deszczu łzy
I zieleń nadziei jesienią umiera
Konary złoto liści słonecznie ogrzewa
Wiatr drzewa lubieżnie z liści rozbiera

Łąki przykryły już blade mgły
Ty jeden, moje myśli wypełniasz
Ukradkiem się wkradasz w sny
Osobą swoją mnie napełniasz

Uciszę w sobie każde westchnienie
Utonę cicha w myślach o Tobie
I dam odpocząć Ci ode mnie
Nie pozostawię nic po sobie

I nie poczujesz dotyku mej dłoni
A ja pobiegnę jak kiedyś do parku
Przed chłodem pożegnań się bronić
Odszukać okruszek Ciebie w zakamarku

Spojrzę w obłoki pędzące po niebie
Podrzucę Ci chwil ciepłych szal
Na naszej ławce krótko przysiądę
I zniknę odchodząc w dal
 

środa, 12 listopada 2008

W zeszłe święta ♪



W zeszłe święta
Ofiarowałem ci swoje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
W tym roku
By uchronić się od łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu

W zeszłe święta
Ofiarowałem ci moje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
(Oddałaś je)
W tym roku
By oszczędzić sobie łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
(Wyjątkowemu)

Nauczony przykrym doświadczeniem
Trzymam się z dala
Lecz wciąż przykuwasz mój wzrok
Powiedz mi, kochanie
Czy poznajesz mnie?
Cóż
Minął rok
Nie dziwi mnie to
(Wesołych Świąt)
Zawinąłem to i wysłałem
Z notką mówiącą: "Kocham cię"
Naprawdę tak myślałem
Teraz już wiem jakim byłem głupcem
Ale gdybyś mnie teraz pocałowała
Wiem, że znów byś mnie nabrała

W zeszłe święta
Ofiarowałem ci swoje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
(Oddałaś je)
W tym roku
By uchronić się od łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
(Wyjątkowemu)

W zeszłe święta
Ofiarowałem ci moje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
W tym roku
By oszczędzić sobie łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
(Wyjątkowemu)

Pokój pełen ludzi
Przyjaciele o zmęczonych oczach
Ukrywam się przed tobą
I twoją oziębłą duszą
Mój Boże, myślałem, że jesteś
Kimś, na kim można polegać
A ja?
Chyba byłem ramieniem, na którym mogłaś się wypłakać

Fałszywa mina na twarzy kochanka
Z żarem w sercu
Facet udający kogoś innego
Lecz ty rozdarłaś moje serce
Teraz, kiedy odnalazłem prawdziwą miłość
Już nigdy więcej mnie nie ogłupisz

W zeszłe święta
Ofiarowałem ci swoje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
(Oddałaś je)
W tym roku
By uchronić się od łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
(Wyjątkowemu)

W zeszłe święta
Ofiarowałem ci moje serce
Lecz już następnego dnia
 Oddałaś je
W tym roku
By oszczędzić sobie łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
Wyjątkowemu

Fałszywa mina na twarzy kochanka
Z żarem w sercu
(Ofiarowałem ci swoje serce)
Facet udający kogoś innego
Lecz ty rozdarłaś mu serce
Może za rok
Ofiaruję je komuś
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu
Wyjątkowemu
Komuś

... ®


wtorek, 11 listopada 2008

Słowa ®

  

Mówiłeś… powiedź że mnie teraz nie oszukasz
I słowa danego dotrzymałam
Teraz cierpisz w ramionach miłości
Tak samo jak ja w nadziei cierpiałam
 

piątek, 7 listopada 2008

Jak trudno jest zapomnieć ♪

Przecudna przedwojenna piosenka z muzyką niezapomnianego
Henryka Warsa i jakże wzruszającymi słowami Jerzego Jurandota,
a w wykonaniu już trochę później
Sławy Przybylskiej...aż się łezka kręci w oku

 

i jeszcze jedna piosenka "Już nigdy" słowa Andrzej Włast, muzyka Jerzy Petersburski wykonanie Sława Przybylska







Cuda ♪


Nie wierzę w cuda
A one zdarzają się codziennie
Nie wierzę w Jezusa
Ale i tak się modlę

Chcę zaakceptować prawdę, jaka naprawdę jest
Wierzę w nią, bo po prostu boję się Ciebie stracić

Czytałem o cudach
I oglądałem je w telewizji
Widziałem je w filmach
Oni mówią prawdę i uczynią Cię wolnym

Chcę, aby zaakceptować prawdę, ja naprawdę chcę
Wierzę w nią, bo po prostu boję się Ciebie stracić
Wierzę w nią, bo po prostu boję się Ciebie stracić

Może ®

  
Może tylko kroplą deszczu byłeś
Kroplą deszczu, co spadła na moją dłoń
Może wyłącznie zjawą się pojawiłeś  
Ażeby pochwycić w miłosną toń

Może tylko byłeś srebrną kroplą rosy
Święcącą o poranku blaskiem diamentowym
Może słońcem co dotyka zboża kłosy
A może tylko ziarenkiem piasku pastelowym

Może tylko byłeś nocą ubraną w biel satyny
Nocą, którą tęsknotą w sercu spalę
Marzeniem samotnej dziewczyny,
A może nigdy nie było Cię wcale

czwartek, 6 listopada 2008

Wiem że nie wrócisz ♪



Ulotne marzenia

 
Cierpliwie byłam w pobliżu
Niepokoiłam aksamitne marzenia,
Przeszłe czasy, jak buntownik…
Podmuchem burzy rozproszone myśli
W zadumaniu że przez moment były moje
Pamiętasz kojące ułamki sekund?
Twoje boskie cechy, wdziękiem przybrane
Ciemnych dni egzekwowanie w milczeniu
I patrzę na szare niebo nade mną
Bez ideałów…
Zesłało natchnienie
Nikt nie płacze za życiem, za miłością.
Potem przyszedł moment odrodzenia,
Spojrzałam w górę, ponownie istnieją,
Przemijające marzenia, immanencja ,
Spośród wszystkich, są piękne i wyjątkowe.
 

środa, 5 listopada 2008

Tyle chciałem Ci dać ♪


Jesienny las ®

  
Jesienna miłość,magia i czary
Odurza urodą, łagodzi ludzi
Wielka pustka, czarna i głęboka
Echem uczucia się budzi

Jak las jesienny sosnowy
Łzami cisza pachnąca,
Szeptem jest Twojej duszy
Dalej miłości pragnąca

Bo tli się jeszcze Twoją bliskością
Jak powiew wiatru namiętność w sercu roznieca
Jesiennym podmuchem liście unosi
Wspomnienia chwil tamtych wznieca

Stoisz oparty o sosnę w jesiennym lesie
Patrzę w kochane oczy Twoje
Oczy co duszy zwierciadłem
Tak bardzo się o Ciebie boję

Usta na których brak uśmiechu
Serce wprawdzie kocha,ale smutku pełne
Ja to wszystko czuję…
Kocham Cię niezmiennie
 

wtorek, 4 listopada 2008

W żółtych płomieniach liści ♪


W żółtych płomieniach liści - K. Groniec, R. Janowski

Zapomnisz o mnie ♪


Dzisiaj w moim oknie błyszczy słońce
i serce smuci się kontemplując miasto
Ponieważ odchodzisz
Jak każdej nocy obudziłam się
myśląc o tobie i widziałam na moim zegarku jak mijają godziny
Ponieważ odchodzisz wszystkie obietnice mojej miłości odejdą razem z tobą
zapomnisz o mnie
zapomnisz o mnie
Na stacji będę dziś płakała jak dziecko
W cieniu latarni
usną wszystkie rzeczy, które zostały nie dopowiedziane, usną
Przy wskazówkach zegara
będą czekały
wszystkie godziny, które pozostały do przeżycia
będą czekały
wszystkie obietnice miłości odejdą z tobą