poniedziałek, 17 maja 2010

Przytul mnie na chwilę ♪



 
Co to za blask w Twoich oczach?
Czy widzę łzę?
Jutro odejdziesz
Jutro będę znów sama
Przez tą krótką chwilę.

Przytul, przytul mnie na chwilę
Wiem, że to nie będzie trwać wiecznie
Dlatego przytul, przytul mnie dziś w nocy
Ponieważ jutro odejdziesz daleko

Jesteśmy w swoich ramionach
Wkrótce będą nas dzielić mile
Czy potrafisz wyobrazić sobie jak będę tęsknić
Za Twoim dotykiem i  pocałunkiem?
Przez tą krótką chwilę.

Przytul, przytul mnie na chwilę
Wiem, że to nie będzie trwać wiecznie
Dlatego przytul, przytul mnie dziś w nocy
Ponieważ jutro odejdziesz daleko

Przytul mnie teraz
Od zmierzchu do świtu całą noc
Oszczędź mnie teraz 
Przez tą krótką chwilę.

sobota, 8 maja 2010

Niebo ♪





Pamiętaj mnie
Wieczór zimowy, letni dzień
Pod palącym słońcem
Pod ulewnym, ciężkim deszczem
Ja nie płaczę tylko deszcz na zewnątrz
A to oznacza – wszystko zapomniane dawno temu
I jesiennym niebem ledwie nadszarpnięta
Topiąc pojedyncze słowa, będą unosić liście
smutek w sercu nie boli
Jestem spokojna, że nie wrócę do ciebie
Nade mną niebo-nie ma barier, i kajdanów
Tylko dotrzeć do chmur i będzie tak łatwo
Tam gdzie rodzi się światło
Nie ma lęku i smutku
A chmury białego śniegu
Będą Cię pamiętać
I szukać szczęścia w locie
Jednak, nie ma nic więcej niż niebo
I moja miłość …
Mówię „dziękuję”uciekającym dniom
Będę silna, tylko pamiętaj mnie
W atmosferze jesieni cicho się w niebo wzbiję
Jestem strumieniem uczuć,
W świetle szczęścia szukam
Tam gdzie rodzi się światło
Nie ma lęku i smutku
A chmury białego śniegu
Będę Cię pamiętać
I szukać szczęścia w locie
Jednak, nie ma nic więcej niż niebo
I moja miłość …
Pamiętaj mnie
Wieczór zimowy, letni dzień
Pod palącym słońcem
Pod ulewnym,ciężkim deszczem

W ramionach anioła ♪




 


Spędziłeś cały swój czas, czekając
na drugą szansę,
na przełom,który sprawiłby,
że wszystko byłoby ok.
Zawsze jest jakiś powód,żeby
czuć się nie do końca dobrze,
i jest ciężko pod koniec dnia,
potrzebuję rozrywki.
oh..piękne wyzwolenie.
Wspomnienia sączą się z moich żył,
pozwól mi być pustą,
oh..i lekką,wtedy może
znajdę spokój dzisiejszej nocy.
W ramionach anioła,
odfrunąć stąd,
z tego ciemnego i zimnego pokoju hotelowego
i ta nieskończoność,którą czujesz.
Jesteś wyciągnięty z ruiny.
Twoja cicha zaduma.
Jesteś w ramionach anioła,
może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie.
Zmęczony prostą trasą
gdziekolwiek się rozejrzysz,
za twoimi plecami są sępy i złodzieje.
Burza wciąż wiruje.
Kontynuuj budowanie kłamstw,
które wymyślasz dla wszystkiego czego Ci brak.
Nie robi różnicy ucieczka ten ostatni raz.
Prościej uwierzyć w te słodkie szaleństwa
oh..te chwalebne smutki,które rzucają mnie na kolana.
W ramionach anioła
Odfrunąć stąd,
z tego ciemnego i zimnego pokoju hotelowego
i ta nieskończoność,którą czujesz.
Jesteś wyciągnięty z ruiny.
Twoja cicha zaduma.
Jesteś w ramionach anioła,
może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie.
Jesteś w ramionach anioła,
może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie.

piątek, 7 maja 2010

Muszę znów Cię zobaczyć ♪





Bruzdy na twojej twarzy nie przeszkadzają mi
W fotelu, kiedy tańczysz dla mnie
Nie mogę sobie pomóc
Muszę znów Cię zobaczyć
Późno w nocy kiedy jestem zupełnie sama
I patrzę na zegar i wiem że nie ma Cię w domu
Nie mogę sobie pomóc
Muszę znów Cię zobaczyć
Mogłabym niemal tam pójść
Tylko popatrzeć i spotkać się z Tobą
Mogłabym tam prawie
Tylko żyć we śnie
Ale nie, nie przyzwyczajam się do żadnej z tych rzeczy
Aby nie dotknąć twojej skóry
I nie dlatego śpiewam
Nie mogę sobie pomóc
Muszę znów Cię zobaczyć
Mogłabym niemal tam pójść…
Nie, z przyzwyczajenia nie pójdę,
By rozdzielić Ciebie z nimi
Jednak och, chociaż wiem gdzie byłeś
Nie mogę sobie pomóc
Muszę znów Cię zobaczyć

czwartek, 29 kwietnia 2010

Chłopak z miasteczka ♪


Odchodzisz rankiem
Z wszystkim co posiadasz
W małej czarnej w walizce
Samotny na peronie
Wiatr i deszcz
Na smutnej i samotnej twarzy
Matka nigdy nie zrozumie
Dlaczego musiałeś odejść
Ale odpowiedzi których poszukujesz
Nigdy nie zostaną znalezione w domu
Miłość której potrzebujesz
Nigdy nie zostanie znaleziona w domu
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Popychany i kopany wokół
Zawsze samotny chłopak
Byłeś tym jedynym
O którym rozmawiali w całym mieście
Jak Cię poniżali
I tak usilnie jak oni staraliby się
Zraniliby by doprowadzić Cię do płaczu
Ale nigdy nie zapłakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Nie, nigdy nie płakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Uciekać, odwracać się, u
ciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Płacz, chłopcze, płacz

wtorek, 30 marca 2010

Musimy walczyć, walczyć za tę miłość…♪




Za dużo czegoś może sprawić, że jest Ci źle
Nawet dobro może być przekleństwem
To sprawia, że trudniej jest wybrać drogę,
po której idzie świadomość
zbyt wiele rzeczy może też Cię zranić
Czy lepiej,czy gorzej
Czy siedzimy, czy odwrotnie
to tak jakbyśmy się cofali
Ja wiem gdzie chcę podążać
Jechaliśmy zbyt szybko, ale zwolnijmy
Co chcę rozbić to katastrofa….nie
Po prostu wiedz, że nie jesteś z tym sam
Zawsze jest miejsce we mnie,
które możesz nazwać domem
Kiedykolwiek poczujesz się
jakbyśmy się oddalali
Cofnij się  do początku, ach….
Wszystko, co jest warte posiadania
Oczywiście jest warte walki
Ucieczka nie wchodzi w grę
Kiedy robi się ciężej trzeba będzie walczyć
Musimy walczyć, walczyć za tę miłość…
Jeśli to jest warte posiadania,
warte jest też walki.
Teraz każdy dzień nie będzie piknikiem
Miłość nie będzie spacerem po parku
Wszystko, co możesz zrobić
To starać się najbardziej jak możesz
Nie możesz bać się ciemności
Po prostu wiedz, że nie jesteś z tym sam
Zawsze jest miejsce we mnie, które możesz nazwać domem
Kiedykolwiek poczujesz się jakbyśmy się oddalali
Cofnij się do początku, ach….
Wszystko, co jest warte posiadania
Oczywiście jest warte walki
Ucieczka nie wchodzi w grę
Kiedy robi się ciężej trzeba będzie walczyć
Musimy walczyć, walczyć za tę miłość…
Jeśli to jest warte posiadania,
warte jest też walki.
Nie wiem dokąd zmierzamy
Jestem chętna i gotowa do drogi
Jechaliśmy tak szybko,
Potrzebujemy zwolnić i kręcić
Wszystko, co jest warte posiadania
Oczywiście jest warte walki
Ucieczka nie wchodzi w grę
Kiedy robi się ciężej trzeba będzie walczyć
Musimy walczyć, walczyć za tę miłość…
Jeśli to jest warte posiadania, warte jest też walki.

środa, 24 marca 2010

Kiedy się zakocham ♪




Kiedy się zakocham
To już na zawsze
Albo nigdy nikogo nie pokocham
W świecie pędzącym bez wytchnienia
Miłość się kończy, nim się rozpoczyna
I za wiele księżycowych pocałunków
Zdaje się zbyt zimnych w świetle słońca
Gdy oddam me serce
To całkowicie
Albo nigdy nie oddam mego serca
I w momencie, kiedy to poczuję
Ty również to odczujesz
Kiedy zakocham się
W tobie…

Więc tańczymy ♪


Kto powiedział ucz się, powiedział pracuj.
Kto powiedział pracuj, powiedział pięciofrankówki.
Kto powiedział pieniądze, powiedział wydatki.
Kto powiedział kredyt, powiedział długi.
Kto powiedział długi, powiedział komornik.
Mówią Ci żebyś siedział w tym g**nie.
Kto powiedział miłość, powiedział dzieci.
Mówią zawsze i mówią rozwód.
Kto powiedział najbliżsi, powiedział smutki bo
problemy nie przychodzą same.
Kto powiedział światowy kryzys,
powiedział głód Trzeciego Świata.
Kto powiedział zmęczenie(trud),
powiedział obudź się jeszcze raz dzień wcześniej.
Więc zapominamy o problemach.
I tańczymy, więc  tańczymy
I tak sobie mówisz, że to już koniec,
bo dalej jest już tylko śmierć.
I myślisz sobie,że wytrzymasz,
bo już nic się nie wydarzy,
ale stanie się jeszcze wiele!

Ecstasy jest problemem,
problemem albo muzyką.

Ona zabiera Cię w podróż,
chwyta za głowę,
aż w końcu błagasz by przestała.

Ale to jest Twoje ciało, nie żadne niebo,
więc mówisz więcej niż słyszysz.
I krzyczysz jeszcze bardziej,
gdy stawia opór.
Więc śpiewamy
Lalalalalala,Lalalalalala,
Więc śpiewamy
Lalalalalala,Lalalalalala
Więc śpiewamy
A gdy tylko skończymy,
wtedy tańczymy.
 Więc tańczymy
I to wciąż trwa

poniedziałek, 22 marca 2010

Satelita ♪





Poszłabym za Tobą wszędzie
Nawet zrobiłam sobie dla Ciebie włosy
Kupiłem nową niebieską bieliznę,
I nosiłam ją tylko dla Ciebie

Kocham Cię, wiesz będę walczyć o Ciebie
Zostawię na ganku światło dla Ciebie
Niezależnie od tego czy jesteś słodki
czy ponury
Zamierzam kochać Cię tak czy inaczej

Miłość, oh, miłość, Zamierzam mówić
Ci co czuję do Ciebie
Ponieważ, oh, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości
Jak satelita, krążyłam po orbicie wokół Ciebie
I chciałam spadać w noc
Ponieważ, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości

Kochanie Wiem, że to złe dla Ciebie
Uratowałam najlepsze co mam dla nas
Czasami sprawiasz ból i smutek
Czy nie można inaczej

Kochanie, mój cel jest prosty i prawdziwy
Strzała Amora jest właśnie dla Ciebie
Nawet pomalowałam paznokcie dla Ciebie
I robię to właśnie dla Ciebie

Miłość, oh, miłość, Zamierzam mówić
Ci co czuję do Ciebie
Ponieważ, oh, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości
Jak satelita, krążyłam po orbicie wokół Ciebie
I chciałam spadać w noc

Ponieważ, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości

Jeśli idziesz, idę za Tobą
Ustalasz krok, będzie  szybko lub wolno
Podążam za Tobą,
Masz mnie, masz mnie
Siły potężniejsze niż grawitacja
To jest fizyka, nie ma ucieczki

Miłość, mój cel jest prosty i prawdziwy
Strzała Amora jest właśnie dla Ciebie
Nawet pomalowałam dla Ciebie paznokcie
I robię to właśnie dla Ciebie
Miłość, oh, miłość, Zamierzam mówić Ci co czuję do Ciebie
Ponieważ, oh, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości

Jak satelita, krążyłam po orbicie wokół Ciebie
I chciałam spadać w noc

Ponieważ, nie mogę wytrzymać minuty
Bez Twojej miłości
Miłość, miłość, miłość, miłość…

niedziela, 21 marca 2010

Błagam ♪




Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń kochanie
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń ukochana
Potrzebuję Cię ,byś zrozumiała
Mocno się starałem
Być twoim mężczyzną
Takim mężczyzną
Jakiego byś chciała już do końca
Tylko wtedy mógłbym błagać by znowu żyć
Byłem pustą skorupą
Cień mojego życia
Unosił się nade mną
Przegrany człowiek
Bez tronu
Nie będę tańczyć tańca diabła
By wygrać duszę
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń kochanie
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń ukochana
  Walczę z całych sił
Aby zachować samego siebie
Nie, po prostu nie mogę tego zrobić
Zupełnie sam
Trzymam się
Nie mogę się wycofać
Teraz ten wielki mosiężny pierścień
Pociemniał
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń kochanie
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń ukochana
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń kochanie
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń ukochana
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń kochanie
Błagam, błagam Cię
Połóż swoją kochającą dłoń ukochana

poniedziałek, 15 marca 2010

Satelity


 
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Cóż, mówili, że był to czas na zmiany
Powstań i świeć, robią to wszyscy, lecz nie ty
I mówili, byś ufał swoim marzeniom
Ale ciężko jest wierzyć uczuciu, którego
Po prostu nie znasz

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Próbowałeś chodzić po wodzie
Ostatecznie wszyscy wchodzili ci na głowę
Więc teraz nie lubisz widoku luster
Bo boisz się, że twarz, którą ujrzysz
Będzie wyglądać dokładnie jak przedtem

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Wszystko, czego pragnę to ty
Pozwól mi zabrać cię, dokąd niegdyś przynależałeś
Wszystko, czego pragnę to ty
Będzie w porządku jeśli dołączysz
Nigdy nie odszedłeś

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów

Dla satelitów

niedziela, 28 lutego 2010

Obietnica ♪

Obiecuję
Nie chcę księżyca
Nie żądam niczego

Obiecuję
We dwoje na wydmach
Nie potrzebuję tego

Obiecuję
Jeśli Ty dasz mi wybór
To nie żądam niczego

Obiecuję
Bez kamienia na Twoim palcu
Ani domu, ani ogrodu

Drewniany krzyż, żelazny krzyż
Bez udręki dla mojego dobra
Jeśli pójdę do piekła
To inną drogą

To obietnica bez dłoni na sercu
A moje serce na Twoim
Twoje serce na moim
Połóż swoje serce na moim

Obiecuje
Chcę twojego głosu
Który budzi mnie rankami

Obiecuję
Swoje wargi, kiedy jest zimno
Chcę dobrze

Drewniany krzyż, żelazny krzyż
Bez udręki dla mojego dobra
Jeśli pójdę do piekła
To inną drogą

To obietnica bez dłoni na sercu
A moje serce na Twoim
Twoje serce na moim
Połóż swoje serce na moim

czwartek, 11 lutego 2010

Rosyjska ruletka ♪

Weź oddech, taki głęboki
Uspokój się, on mówi do mnie
Jeżeli grasz, to grasz na zawsze
Weź pistolet i policz do trzech
Pocę się, powoli ruszając
Nie ma czasu na przemyślenia, nadchodzi moja kolej

Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust

Odmów dla siebie modlitwę
On mówi, żeby zamknąć oczy
Czasami to pomaga
I wtedy przerażająca myśl wpada mi do głowy
Bo to znaczy, że on nigdy nie przegrywa

Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust

Skoro moje życie przelatuje mi przed oczami
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek zobaczę jeszcze świt?
Za bardzo przyzwyczajona do mówienia 'żegnaj'
Ale jest już za późno, by podnieść wartość mojego życia

Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust

Purpurowy deszcz ♪


Nie chciałem Ci sprawić smutku
Nigdy nie chciałem obudzić w Tobie bólu
Chciałem Cię tylko, raz zobaczyć śmiejącą się
Chciałem Cię tylko, raz zobaczyć
Śmiejącą się w purpurowym deszczu

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Ja tylko chciałem zobaczyć Cię
Kąpiącą się w purpurowym deszczu

Nigdy nie chciałem być Twoim kochankiem na weekend
Tylko chciałem być kimś w rodzaju przyjaciela
Kochanie, nie mógłbym nigdy Cię ukraść innemu
To taki wstyd, nasza przyjaźń miała dwa końce

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Tylko chciałem zobaczyć Cię pod purpurowym deszczem
Kochanie, wiem, wiem, wiem czasy się zmieniają
To czas w którym wszyscy możemy sięgnąć po coś nowego
To znaczy, że Ty też
Mówisz, że chcesz przewodnika
Ale nie możesz się zdecydować
Sądzę, że lepiej jakbyś to skończyła
I pozwoliła mi zaprowadzić Cię do purpurowego deszczu

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Jeśli wiesz o czym śpiewam...
Przyjdź, podaj mi swoją dłoń

Purpurowy deszcz

Tylko chcę zobaczyć Cię, tylko chcę zobaczyć Cię...