Odchodzisz rankiem
Z wszystkim co posiadasz
W małej czarnej w walizce
Samotny na peronie
Wiatr i deszcz
Na smutnej i samotnej twarzy
Matka nigdy nie zrozumie
Dlaczego musiałeś odejść
Ale odpowiedzi których poszukujesz
Nigdy nie zostaną znalezione w domu
Miłość której potrzebujesz
Nigdy nie zostanie znaleziona w domu
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Popychany i kopany wokół
Zawsze samotny chłopak
Byłeś tym jedynym
O którym rozmawiali w całym mieście
Jak Cię poniżali
I tak usilnie jak oni staraliby się
Zraniliby by doprowadzić Cię do płaczu
Ale nigdy nie zapłakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Nie, nigdy nie płakałeś dla nich
Tylko dla swojej duszy
Uciekać, odwracać się, u
ciekać, odwracać się, uciekać
Uciekać, odwracać się,
uciekać, odwracać się, uciekać
Płacz, chłopcze, płacz
Kiedy się zakochamTo już na zawsze
Albo nigdy nikogo nie pokocham
W świecie pędzącym bez wytchnienia
Miłość się kończy, nim się rozpoczyna
I za wiele księżycowych pocałunków
Zdaje się zbyt zimnych w świetle słońca
Gdy oddam me serce
To całkowicie
Albo nigdy nie oddam mego serca
I w momencie, kiedy to poczuję
Ty również to odczujesz
Kiedy zakocham się
W tobie…
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Cóż, mówili, że był to czas na zmiany
Powstań i świeć, robią to wszyscy, lecz nie ty
I mówili, byś ufał swoim marzeniom
Ale ciężko jest wierzyć uczuciu, którego
Po prostu nie znasz
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Próbowałeś chodzić po wodzie
Ostatecznie wszyscy wchodzili ci na głowę
Więc teraz nie lubisz widoku luster
Bo boisz się, że twarz, którą ujrzysz
Będzie wyglądać dokładnie jak przedtem
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Wszystko, czego pragnę to ty
Pozwól mi zabrać cię, dokąd niegdyś przynależałeś
Wszystko, czego pragnę to ty
Będzie w porządku jeśli dołączysz
Nigdy nie odszedłeś
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Nawet anioł może skończyć spadając
Nie płacz, ponieważ się czołgasz
Zacznij znów, to jest piękny poranek
Dla satelitów
Weź oddech, taki głęboki
Uspokój się, on mówi do mnie
Jeżeli grasz, to grasz na zawsze
Weź pistolet i policz do trzech
Pocę się, powoli ruszając
Nie ma czasu na przemyślenia, nadchodzi moja kolej
Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust
Odmów dla siebie modlitwę
On mówi, żeby zamknąć oczy
Czasami to pomaga
I wtedy przerażająca myśl wpada mi do głowy
Bo to znaczy, że on nigdy nie przegrywa
Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust
Skoro moje życie przelatuje mi przed oczami
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek zobaczę jeszcze świt?
Za bardzo przyzwyczajona do mówienia 'żegnaj'
Ale jest już za późno, by podnieść wartość mojego życia
Możesz zobaczyć, jak moje serce bije
Możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową
Jestem przerażona, ale nie odchodzę
Wiem, że muszę przejść ten test
Więc pociągnij za spust