poniedziałek, 18 września 2006
poniedziałek, 11 września 2006
Czas zaciera ślady ®
Czas zaciera ślady
Pomiędzy nocą, a dnia mierzeją
Bez końca brnę w życia mgle
Jak długo można żyć nadzieją?
Czekając na uczucie Twe
Czas trwale zaciera ślady miłości
Zatraca gdzieś moje marzenie
Pozbawia serce ostatniej radości
Kryjąc za obłokiem słońca promienie
Twój ciepły szept dawno ucichł
Zniknęło oczu promienne lśnienie
I mam wrażenie, iż nie powróci
Pozostawiając byłych chwil wspomnienie
Stary czas nie ma juz dla nas litości
Zacierając pozostałości marzenia
Nie odda nam już tej miłości
I nie dopuści do jej spełnienia
Dotykać ®
Dotykać
Dotykać słowami myśli marzenia
Gładzić czułością emocji tajemnice
Na wieki zatrzymać tamte wspomnienia
Ułamki sekund wespół przeżyte
Dotykać słowami doznań sekretnych
I pieścić zwiewnie, co w sercu pozostało
By nie starczyło nam lat świetlnych
Żeby na wieki się zachowało
Dotykiem kwantowym namiętność uzdrowić
Wskrzesić wszystkie jej blaski przepiękne
I z głębin duszy pasje wydobyć
I z głębin duszy pasje wydobyć
Świat w barw milionach się rozpęknie
Dotykać muzyką zakamarków duszy
Natchnąć mądrością przepadłe marzenia
W ponadczasowa krainę wyruszyć
Czekając momentu urzeczywistnienia

środa, 23 sierpnia 2006
W brzasku dnia ®
W brzasku dnia
Zakochać się w Tobie od nowa
Pieszcząc przy świec lśnieniu
Ofiarowując przecudne słowa
Wciąż szeptać o spełnieniu
Kochać się z Tobą o świcie
W dnia pogodnym brzasku
Płonąc pragnę w zachwycie
W słońca soczystym blasku
Poobserwować Twe oczy spokojne
Podziwiać w nich uczucia namiętność
Dotknąć wargami warg subtelnie
I znowu wyczuć szybkie bicia tętno
Od brzasku dnia, po aksamit nocy...

niedziela, 6 sierpnia 2006
Bezduszna noc ®
Bezduszna noc
Ta noc taka smutna, bezduszna, mroczna……..
Jednak w najciemniejszy zmierzch, przychodzi najjaśniejsze światło
A ta świetlista zorza, która lśni, jest głęboko w środku,
Jasnością, która jest Tobą
Zawsze mówiłam Ci, że Cię potrzebuję
I nie chce by ta miłość zniknęła
Gdy patrzyłam w Twoje oczy
Najmroczniejsza noc, stawała się promiennym dniem
Zawsze odwracałam się i posyłałam Ci swój uśmiech
Odnajduję Cię w szepcie myśli, abyś tańczył w moim życiu
Byś płynął jak najsłodsza nuta
Jak melodia, jak najpiękniejsza miłosna serenada
Żebyś pojawiał się na mych wargach
Takim przepięknym i nierealnym uśmiechem
piątek, 4 sierpnia 2006
W poszukiwaniu miłości ®


W poszukiwaniu miłości
Spadamy w dół cudownie zakochani
Zniżamy się tak do miłości bram
Nieustająco, fanatycznie się kochamy
Dla tej miłości tak cudownie trwam
Odnajdujemy mądrość jej istnienia
W cierpieniu dusz, w słonych kroplach łez
W mądrze ukrytych swych rojeniach
W rajskim ogrodzie, gdzie uśmiech losu jest
Wciąż jeszcze w sobie zakochani
Mimo, że każde z nas osobno jest
Nadal miłości swej wyglądamy
Serce nadal czeka na bliski sobie gest


wtorek, 18 lipca 2006
czwartek, 8 czerwca 2006
środa, 7 czerwca 2006
Tobie ®

Tobie
Moja gwiazdo, co tak jasno błyszczałaś
Na amarantowym niebie pośród innych gwiazd
Gdzie jesteś?
Dlaczego zniknęłaś tak nagle
W chmurach ukryłaś swój blask
Dlaczego już mi tak jasno nie świecisz
Jak wtedy kiedy Cię pierwszy raz ujrzałam?
Gwiazdo moja.....
wtorek, 30 maja 2006
Zwykły zmierzch ®
Zwykły zmierzch
Taki zwykły zmierzch, niemniej jednak inny
Przedziwny, fantazyjny, spokojny
I te cieple krople łez opadające deszczem
Spływające strużkami po policzkach…
Przemyślenia, rodzące się w głębi serca
Zataczają wielkie koła refleksji
Zamknięte powieki…..
Spokój i łagodny szept dochodzący z oddali
Kiedyś, kiedy odnajdę płomienny żar
W oczach Twoich ten sam co wtedy
Już nigdy Cię nie wypuszczę z ramion
Nie przestanę przyciskać do serca,
Nie pozwolę odejść
piątek, 24 marca 2006
We śnie ®

We śnie
Przyszedłeś do mnie we śnie
Sympatii senną aleją
Zjawiłeś się myśli, ciemną nocą
Rozpromieniłeś nadzieją
Przyszedłeś do mnie we śnie
Widziadłem sennym mi byłeś
W mym sercu na nowo zakwitłeś
Pociechą ponownie mi byłeś
Przyszedłeś do mnie we śnie
Prawdziwie znów zaistniałeś
I sercem swym otoczyłeś
Miłością obdarowałeś
Przyszedłeś do mnie we śnie
Sympatii senną aleją
Ażeby odejść ze świtaniem
Promenady ufnością cichą


wtorek, 14 marca 2006
Anioły miłości ®


Anioły miłości
Kiedy tak brałeś mnie w ramiona, wciąż jeszcze czuję miłości rozkosze
Gdy w pocałunkach cichych pobladły twarze, o miłowanie ciągle proszę
Dusze skąpały się w afekcie, a serca żarem gorącym płoną do siebie
Meteorytów spadają chmary, widzę anioły wśród nich gdzieś na niebie
Anioły ciche, spokojne i tak piękne urocze w swej doniosłości
Popatrz, widzisz... zbliżają się właśnie do Ciebie, ofiarowując Ci nutkę miłości
Niosąc Ci miłość, nieskończoność chwili, róż płomiennych kosze
O bezgraniczną ilość dni szczęśliwych, łagodnych je uproszę
Pocałunków gorących, namiętnych, słów czułych pełne dźwigają amfory
Ucząc nas szacunku, uwielbiania, sentymentalizmu i wobec siebie pokory


Iskierka ®

Iskierka nadziei
Wątłą nadziei iskierkę
Zabrałam Ci bezlitośnie
Skazałam na poniewierkę
Krzywdząc żałośnie
Żar serce spala powoli
Nadziei żadnej nie dając
Dręcząc myśli do woli
Uczuciem targając
Stąpamy po cierniach życia
Raniąc się boleśnie
Tyle mamy do przeżycia
Choć nie znamy się cieleśnie
Morze słonych łez wylane
W ustach cierpki smak goryczy
Życia nasze są przegrane
Serce płonie, dusza krzyczy


Cudowne utęsknienie ®


Oczarowanie
Pomiędzy ciszą, a nocy mierzeją
W wieczór wiosenny, jasny, kwietniowy
Księżyc podążał krzywa gwiazd aleją
Skłaniając ciemność ku upadkowi
Gdzieś pośród ścian pokoju małego
Na jedno nikłe Czarownicy skinienie
Doznałeś uczucia miłości wielkiego
Poczułeś niespotykane, ciepłe serca drżenie
Słowa miękko falowały jak muzyki granie
Łagodnie miedzy latarń koronami
Radością dnia i nocy szlochaniem
Kłębiły się spokojnie wielkimi kołami
Mgłą czarów białą wznosiły się i opadały
Tuliły się do policzka, do ust rosy diamentami
Dłonią subtelnej kochanki zmysły dotykały
Oplątały niepostrzeżenie wzruszenia ramionami
I tak przybywasz do mnie, co noc
Ku czułemu wyrazów czarowaniu
A ja daje Ci subtelności moc
Pozwalam byś oddał się kochaniu
Przychodzi moment, gdy Ciebie już nie ma
Że śpi zmęczone Twe ciało
Dla samej nadziei spotkania
Spędzić ten czas z Tobą wartało

Weź mnie za rękę
Mam świadomość, że mnie potrzebujesz
Powiedz mi czemu płaczesz?
Chwyć mnie za rękę
Dlaczego łzy nie znikają?
Próbuję mówić do Ciebie
Utulić Cię
Troszczyć się
A łzy nadal nie znikają…
Dlaczego cierpisz?
Kocham Cię , wiesz to
Daj mi możliwość zatroszczyć się o Ciebie
Bądź bezpieczny ze mną …


Subskrybuj:
Posty (Atom)


