czwartek, 11 lutego 2010

Purpurowy deszcz ♪


Nie chciałem Ci sprawić smutku
Nigdy nie chciałem obudzić w Tobie bólu
Chciałem Cię tylko, raz zobaczyć śmiejącą się
Chciałem Cię tylko, raz zobaczyć
Śmiejącą się w purpurowym deszczu

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Ja tylko chciałem zobaczyć Cię
Kąpiącą się w purpurowym deszczu

Nigdy nie chciałem być Twoim kochankiem na weekend
Tylko chciałem być kimś w rodzaju przyjaciela
Kochanie, nie mógłbym nigdy Cię ukraść innemu
To taki wstyd, nasza przyjaźń miała dwa końce

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Tylko chciałem zobaczyć Cię pod purpurowym deszczem
Kochanie, wiem, wiem, wiem czasy się zmieniają
To czas w którym wszyscy możemy sięgnąć po coś nowego
To znaczy, że Ty też
Mówisz, że chcesz przewodnika
Ale nie możesz się zdecydować
Sądzę, że lepiej jakbyś to skończyła
I pozwoliła mi zaprowadzić Cię do purpurowego deszczu

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Jeśli wiesz o czym śpiewam...
Przyjdź, podaj mi swoją dłoń

Purpurowy deszcz

Tylko chcę zobaczyć Cię, tylko chcę zobaczyć Cię...

wtorek, 2 lutego 2010

Zmruż oczy ♪


Zimowy sen ♪


Gwiazdy wznoszą się w górze
Szaleństwo nie mija
Jeśli Ty mnie nie usłyszysz
To znaczy, że przyszła zima
Niebo smutne giąć
Zmierzch w domu zamknięty
Nic takiego się stało
Zwyczajnie przyszła zima

W tym dniu, kiedy mi się przyśniłeś
To wszystko sobie wymyśliłam
Na ziemi cicho spadła zima, zima
Ja dla ciebie nie wygasłam
Samotne światełko w oknie
Jaka szkoda, że to był tylko sen

W moich snach księżyc pogrążony
Wiatr stał się mgłą
Jeśli do ciebie nie wróciłam
To znaczy, że przyszła zima
Być może pozwoliły mi cienie
Może poranny świt
Pamiętasz, chcieliśmy
Aby nastała zima

W tym dniu, kiedy mi się przyśniłeś
To wszystko sobie wymyśliłam
Na ziemi cicho spadła zima, zima
Ja dla ciebie nie wygasłam
Samotne światełko w oknie
Jaka szkoda, że to był tylko sen

Głos cichy tajemniczy, gdzie jesteś
Miły, jedyny mój śnie
Biała zamieć śnieżna się zbliża
Samo uczucie i mój sen

W tym dniu, kiedy mi się przyśniłeś
To wszystko sobie wymyśliłam
Na ziemi cicho spadła zima, zima
Ja dla ciebie nie wygasłam
Samotne światełko w oknie
Jaka szkoda, że to był tylko sen

Nie odchodź daleko ®

   
Nie odchodź daleko, nawet na jeden dzień, albowiem
Nie wiem jak to powiedzieć…dzień jest zbyt długi
I będę czekać na ciebie,tak jak pociąg na pustej stacji
Kiedy zaparkowany, uśpiony czeka...
Nie zostawiaj mnie, nawet na godzinę, bo
Bo drobne krople cierpienia będą udręką
Gdy wszystkie spłyną jednocześnie
Dym, który wędruje, szuka domu będzie płynął
Do mnie, będzie dławił moje zagubione serce
Nigdy nie może się rozpłynąć twój kształt
Może twoje powieki nigdy nie drżały w pustce oddalenia
Nie zostawiaj mnie…
Będę wędrować  nad całą ziemią, pytając
Czy wrócisz? Czy zostawisz mnie tu samotną?
  

Tak wiele miłości mnie zabija ♪



Moje serce drży, to dusza się pali
Przeklinam każdą chwilę
Zastanawiam się nad swoim życiem,
czy jest w nim miłość?

Nasze uczucie jest za wielkie,
Wiedziałam od razu
że to się nie uda
Miłość przychodzi, miłość przemija
Dla nas jest już za późno

Tak wiele miłości mnie zabija
Tak wielu uczuć nie zniosę
Tak wiele miłości mnie zabija
Jeżeli cierpienie jest niczym dla mnie
To ja już siebie nie poznaję
Tak wiele miłości mnie zabija

Może dzisiaj już nie tęsknie
Muszę o tobie zapomnieć
Spróbuj się nie uwielbiać jak jakiś idiota
bo moja miłość już umarła

Przecież od początku w nas istniała
Jak beznadziejnie z nami to było
Miłość przychodzi, miłość przemija
Dla nas jest już za późno

(Bóg wie wie jak długo
twoje serce pobije jeszcze)

Tak wiele miłości mnie zabija
Tak wielu uczuć nie zniosę
Tak wiele miłości mnie zabija
Jeżeli cierpienie jest niczym dla mnie
To ja już siebie nie poznaje
Tak wiele miłości mnie zabija

zabijasz mnie
zabijasz mnie
(Bóg wie jak długo
twoje serce pobije jeszcze)

Tak wiele miłości mnie zabija
Tak wielu uczuć nie zniosę
Tak wiele miłości mnie zabija
Jeżeli cierpienie jest niczym dla mnie
To ja już siebie nie poznaje
Tak wiele miłości mnie zabija

niedziela, 31 stycznia 2010

Skóra przy skórze ♪


Po prostu odrobinę więcej miłości
Po prostu odrobinę więcej namiętności
W ten sposób należny rozpocząć
Skóra przy skórze

Jeśli opuścisz mnie teraz
Powiedz mi, że nie zdołasz
Lepiej pomyśl, że już po wszystkim
Tak długo jak miłość dookoła nas

Tutaj jest prawdziwy romans
Bądź świadomy i skorzystaj z okazji
Jutro zamierzam Cię opuścić
Ale dziś wieczorem jestem tu dla Ciebie

Każdego dnia chcę żebyś wiedział
Że moja miłość jest prawdziwa
Więc kochanie pozwól mi pokazać, co robić

Po prostu odrobinę więcej miłości
Po prostu odrobinę więcej namiętności
Tak to powinno się odbywać
Skóra przy skórze
Po prostu zbliżmy się
Po prostu więcej uczucia
Bo ja nie sądzę, że to grzech
Skóra przy skórze

Czy ty nie wiesz, że ta gra jest do odegrania?
Po prostu tak długa jak jest czas
Czy ty nie widzisz, że moje serce wie?
Kiedy Ty będziesz mój?

Po prostu więcej miłości
Po prostu więcej miłości

Więc lepiej rozpoczynajmy
Co teraz jest wkrótce się skończy
Kiedy liście spadają
Wtedy moglibyśmy rozpadać się

I wtedy może nadejść czas
Kiedy Ty zapomnisz, że
Moja miłość jest prawdziwa
Więc kochanie pozwól mi pokazać, co robić

Po prostu odrobinę więcej miłości...

środa, 27 stycznia 2010

Natchnienie ®

 
Poezja unosi się  w powietrzu
Opada w kroplach deszczu
Pojawia się pierwszym uśmiechu świtu
W źdźbłach wiosennych traw
W aksamitnych promieniach księżyca
W kojącym powiewie wieczoru
Poezja nurza się w morskich falach…
Poezja, to szept w ciemnych górskich jaskiniach
Echo błąkające się po szczytach gór
Poezja ukryta głęboko w dzikich kniejach
Ona jest muzyką, a muzyka jest magią ...
Słodka, zwodniczo urzekająca kobieta…
  

Płatki śniegu ®


 
Łagodniejsze niż milczenie, spokojniejsza niż cisza
Kładą się  puchem na świerkowych gałęziach
Podłoże lasu wesoło pokrywają
Śnieg, niestrudzony, spokojny, senny…
Delikatnie szybuje,
Nagość świata ubiera
Kamienie miłościwie płaszczem przykrywa
Są teraz bledsze niż jesienne snopy
Fantazyjnie czaruje
Promienie słońca przebijają chmury
Delikatne igły wypełniają  powietrze
Złota mgła ucieka od  promieni słońca,
Spadają, spadają, spadają  
Zniżają się tak lekko
Kładąc się puchem na śniegu
 

piątek, 22 stycznia 2010

Spokój ®


Cisza w zimowy dzień
Ma tyle do powiedzenia
Cisza, przerywana tylko
Tykaniem zegara
Cisza jest, kiedy mój umysł
Nie czuje potrzeby rozmowy
Oczy widzą więcej, myśli są nowe
W ciszy słyszę takie rzeczy
Które są głęboko w moim sercu
  

czuła Mgiełka (13:42)

środa, 20 stycznia 2010

Obudziłem się pięknego dnia...♪



Obudziłem się pięknego dnia
Świat był cudowny
Rozpostarł nade mną swój czar
Śniłem o starym człowieku
Który siedział i całą noc patrzył na deszcz
Nie mógł zmrużyć oka,
Gdy deszcz dzwonił o szybę
 Opowiedział mi o pięknie
Skrytym w naszych głowach
Opowiedział mi o brzydocie
Którą w zamian pokazujemy
 Kiedy popełnimy błąd, uczymy się na nim
Wszystko płynie z bólu
I tak przez cały letni sen o północy,
Podczas gdy on patrzył na deszcz
 Potem o północy wychylił kolejny kieliszek
I nachylił się mi do ucha
Pół nocy przesiedzieliśmy
Pół nocy a może i więcej
I zaczął mi opowiadać po co to wszystko
 Obudziłem się w fotelu
On odszedł, nie wiem dokąd
Zostawił mnie tam bym siedział
 I obserwował deszcz
 Niewiele pamiętam
Lecz jego słowa pozostały w pamięci
Letni sen o północy i znów przebudzenie
 Może nigdy go nie odnajdę
Może odszedł na zawsze
Może będę musiał tu siedzieć
Obserwując pogodę
 Jedna rzecz jest jednak pewna,
Pomógł mi przetrwać noc
Pokazał mi coś innego, niż dobro i zło
 Jeśli nie możesz spać nocą,
Mogę nachylić ci się do ucha
Pół nocy przesiedzimy
Przez pół nocy a może i więcej
I zacznę ci opowiadać po co to wszystko
 Obudziłem się pięknego dnia
I świat jest wspaniały
Letni sen, który śniłem o północny
Rozpostarł nad mną swój czar
 

Ostateczne rozłożenie kart ♪



Krzyknęła do południowego wiatru
O miłości, która dobiegała końca
Wszelkie marzenia, w jej sercu zniknęły
Zmierzała do ostatecznego rozłożenia kart

Niepoprawny marzycielu, jak Ci na imię
Wygląda na to, że jedziemy w tym samym pociągu
Spojrzała jakby bardziej zasmucona
Zmierzała do ostatecznego rozłożenia kart

Pada deszcz na całym świecie
Pada na całym świecie
Dzisiejszej nocy,
Najdłuższej nocy

Podeszła do mnie jak do przyjaciela
Z podmuchem południowego wiatru
Moje serce zmieniło się w głaz
Zmierzała do ostatecznego rozłożenia kart

Oszczędź mnie , oh oszczędź mnie
To niewyobrażalna, męka
Zmierzała do ostatecznego rozłożenia kart

Pada deszcz na całym świecie
Pada na całym świecie
Dzisiejszej nocy,
Najdłuższej nocy
  

piątek, 15 stycznia 2010

Nie można pokonać światła księżyca ♪


Pod niebem zakochanych
Chcę być z tobą
I nikogo nie będzie w pobliżu
Jeśli sądzisz, że nie ulegniesz
Poczekaj tylko
Aż zajdzie słońce
W świetle gwiazd, świetle gwiazd
Znajduje się magiczne uczucie
Które ukradnie twoje serce tej nocy
Możesz próbować stawiać opór
Próbować chować się przed moim pocałunkiem
Ale wiesz, ale wiesz
Że nie możesz pokonać światła księżyca
Zatopiony w ciemności oddasz mi swoje serce
Ale wiesz, ale wiesz, że
Nie możesz pokonać światła księżyca… Nie
Nie możesz go pokonać
I tak dotrze do twojego serca
Nie ma ucieczki od miłości
Wystarczy łagodny wiatr
Zawieje majestatyczne zaklęcie do twego serca
Nieważne co myślisz
Nie będzie to trwało długo
Kiedy znajdziesz się w moich ramionach
W świetle gwiazd, świetle gwiazd
Zagubimy się w rytmie
Uczucie skradnie twoje serce tej nocy
Możesz próbować stawiać opór
Próbować chować się przed moim pocałunkiem
Ale wiesz, ale wiesz
Że nie możesz pokonać światła księżyca
Głęboko w ciemności poddasz swoje serce
Ale wiesz, ale wiesz, że
Nie możesz pokonać światła księżyca… Nie
Nie możesz go pokonać
Nie ważne co zrobisz
Światło do ciebie dotrze
Nie próbuj, i tak nie wygrasz

Ślady na śniegu ®



  
Mróz skrzypi pod nogami
Ośnieżone korowody drzew
Tam gdzie pierwszy raz
Ciebie spotkałam
Chmury, bez dźwięk powietrza
Wieczór odziany w swój granatowy płaszcz
Zatrzymałam się koło ostrokrzewu
Oboje czekaliśmy  na to samo
Zimne blade niebo,
Bez oznak wiosny…
Twoje pierwsze spojrzenie,
Zabrało moje serce
Nieśmiały uśmiech
Stopił mnie…
Świeciło wtedy słońce
Wiecznie zielone świerki
Oprószone śniegiem
Ten spacer z Tobą
Wewnętrzny blask
Szliśmy bez pośpiechu
Przez śnieg...
Moje serce
Czekało na Ciebie
Twoje dłonie
Rozgrzewały mnie
Twoje nieśmiałe spojrzenie…
Ta miłość nie przemija,
Spacer po świeżo opadłym śniegu
Tak białym i czystym,
Otoczony wiecznie zielonymi świerkami
Gdzie nasza miłość może być postrzegana
W śladach na puszystym śniegu
…..obok siebie
……dawno temu
  
czuła Mgiełka (15:26)

czwartek, 14 stycznia 2010

Magia zimy ®


    Kiedy na polach śnieg....
I słońce świeci
A szadź okrywa nagie drzewa
Krystalicznie lśniący pałac
Zawładnął mną
Pozwalam sobie wejść,
Mamiona przez wspaniały widok
Moje serce dotknięte diamentową różdżką zimy
Nagle wszystko staje się niezwykłe
Zimowy dzień w moich oczach,
Przeistacza się obraz wiosny,
Kiedy rzeki tańczą w słońcu,
Przenosząc blask na wszystko
Piękno jest wyryte w głowie
Przez słynnego rzeźbiarza natury
  
czuła Mgiełka (16:30)

środa, 13 stycznia 2010

W dźwięku milczenia ®

  

Ranek był niemy, cichy
W dźwięku milczenia aksamitny spokój
Nieporuszony świat pozostał uroczyście
W myślach spokoju dookoła
Płatki śniegu  spadały jak czyste białe pióra
Nie wydając żadnego dźwięku
Dar podziwu Natury
I tłumione myśli o niczym
Słuchając dźwięku ciszy
I piękna, które widziałam